• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Miroslav Radović: Zemsta była słodka

To się nazywa skuteczność! Miroslav Radović w ostatnich ośmiu meczach strzelił aż siedem goli. To głównie dzięki niemu Legia wyraźnie prowadzi w tabeli. "Rado" miał swój udział w niedzielnej wygranej z Zawiszą. Zdobył dwie bramki, a mistrzowie Polski wygrali 3-0.

Na pochwały zasługuje nie tylko Serb z polskim paszportem, ale cała drużyna. Legia zaimponowała zwłaszcza po zmianie stron. - Nie ma dwóch zdań. To był nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Zagraliśmy na wysokim, równym poziomie przez całe 90 minut. Szkoda, że w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy sytuacji, ale nie ma co narzekać. Wynik 3-0 i to po takiej grze napawa nas optymizmem - mówił zadowolony Radović.

Reklama

Legioniści z nawiązką powetowali sobie porażkę w poprzednim spotkaniu. W rundzie jesiennej mistrzowie Polski w fatalnym stylu przegrali w Bydgoszczy 1-3. - Udało nam się zemścić za tamten wynik - dodał z wymownym uśmiechem.

W następnej kolejce Radović nie powiększy swojego strzeleckiego dorobku. W niedzielę złapał czwartą żółtą kartkę, która eliminuje go z udziału w spotkaniu z Zagłębiem. "Rado" nie martwi się tym zbytnio. - Nie miałem wyjścia, musiałem faulować, bo Zawisza wychodził z groźną kontrą. Lepiej, że teraz złapałem tę kartkę, niż w późniejszej fazie sezonu. Wiadomo, że po podziale ligi stawka kolejnych meczów będzie dużo wyższa - zakończył.

Autor: Krzysztof Oliwa


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Zawisza Bydgoszcz | Miroslav Radović | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama