• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Piast - Legia 0-1. Pazdan wykartkował się z pożegnania z Łazienkowską? Zastrzeżenia Mioduskiego

Nie lada problem czeka w sobotnim meczu z Wisłą Płock Romeo Jozaka. Trener Legii na zakończenie 2017 roku nie będzie mógł skorzystać z podstawowych stoperów Macieja Dąbrowskiego i Michała Pazdana, obaj wykartkowali się w starciu z Piastem Gliwice. Brak drugiego z dżentelmenów, który zimą ma szukać zagranicznego klubu, oznacza, że najpewniej nie pożegna się w warunkach meczowych z kibicami przy Łazienkowskiej.

Utrapienia chorwackiego szkoleniowca nadeszły we wtorek w minucie 48. oraz 90. Najpierw za sfaulowanie Papadopulosa czwartą żółtą kartkę w sezonie ligowym otrzymał "Pazdek", w końcowych fragmentach meczu to samo spotkało jego kolegę z linii defensywnej klubu. Obaj więc już do końca kalendarzowego roku koszulki z "eLką" na piersi nie założą. Jozak najpewniej w sobotę skorzysta więc z pary stoperów złożonej z Jakuba Czerwińskiego oraz Inakiego Astiza.

Reklama

Ważniejsze jednak od samych problemów kadrowych Jozaka zdaje się to, że polski bohater Euro 2016 stracił szansę na pożegnanie się domowym meczem z kibicami przy Łazienkowskiej. 16 grudnia rywalizacją z Wisłą Płock legioniści zamykają rok i na ekstraklasowe boiska powrócą dopiero 9 lutego 2018. Wówczas już zapewne bez Pazdana, który ostatnio zmienił agenta. Nowo zatrudniony Mariusz Piekarski ma załatwić obrońcy długo wyczekiwany transfer zagraniczny, o czym sam oficjalnie mówił nawet w wywiadzie dla "Super Expressu".

Na łamach tego samego tytułu możemy jednak przeczytać, że Legia, którą obowiązuje kontrakt z reprezentantem Polski do czerwca 2019 roku, nie zamierza wypuszczać go w styczniu za bezcen.

- Michał może odejść zimą, ale pod pewnymi warunkami. Wiadomo, że ma klauzulę wynoszącą 2,5 mln euro i jeśli ktoś ją zrealizuje, to my mamy związane ręce. Czy jest tu pole do negocjacji? W jakimś sensie tak. Ale na konto klubu musi wpłynąć ponad 2 miliony euro, nawet bliżej 2,5. Odejście Michała zmusi nas do kupna jego następcy. A tacy piłkarze przecież nie są tani - we wtorkowej rozmowie z "Super Expressem" właśnie tłumaczył prezes klubu Dariusz Mioduski.

Stołeczna drużyna sprowadziła wychowanka Hutnika Kraków w lipcu 2015 roku z Jagiellonii Białystok i zapłaciła za niego 700 tysięcy euro.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

MB

Dowiedz się więcej na temat: Michał Pazdan | Legia Warszawa | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama