• 1 .Górnik Zabrze (29 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (28 pkt.)
  • 3 .Wisła Kraków (27 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (27 pkt.)
  • 5 .Korona Kielce (25 pkt.)
  • 6 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (23 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (20 pkt.)

Piast Gliwice - Korona Kielce 2-0 w szóstej kolejce Ekstraklasy

Sześciu ligowych spotkań potrzebowali piłkarze z Gliwic, żeby odnieść pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Dzięki dobrzej grze w drugiej połowie zespół trenera Dariusza Wdowczyka pokonał u siebie Koronę 2-0. Piast zdobył trzy punkty, ale stracił Martina Bukatę, brutalnie sfaulowanego na początku spotkania.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Piast - Korona

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

W ofensywnie zestawionym dzisiaj składzie Piasta znalazł się jeden debiutant. To pozyskany niedawno chorwacki lewy obrońca Dario Rugaszević. Brakowało za to kilku kontuzjowanych, z Konstantinem Vassiljevem na czele.

Tymczasem kielczanie już w pierwszej minucie powinni byli prowadzić 1-0. Po dośrodkowaniu Łukasza Kosakiewicza z rożnego, dobrze i celnie głową uderzył Adnan Kovaczević, ale Jakub Szmatuła świetnie sparował piłkę, która trafiła pod nogi Bartosza Rymaniaka. Ten też uderzył celnie, ale i tym razem kapitalną interwencją popisał się bramkarz Piasta. W chwilę później znowu głową trafiał nieobstawiony w polu karnym Kovaczević, ale tym razem futbolówka przeleciała nad poprzeczką.

Mecz zaczął się dla gospodarzy fatalnie. W czwartej minucie Ken Kallaste brutalnie sfaulował Martina Bukatę, tak, że ten na noszach musiał opuścić boisko. Na szczęście nie ma złamania nogi. Arbiter Jarosław Przybył udał, że niczego nie widział... Miejsce Słowaka na murawie zajął doświadczony Stojan Vranjesz.

Korona dalej miała przewagę i atakowała. Celnie na bramkę Szmatuły z dystansu trafiał Fabian Burdenski, a obok głową uderzał, bezkarnie skaczący w polu karnym gliwiczan Kovaczević. W pierwszych minutach, zajmujący ostatnią pozycję w tabeli Ekstraklasy zespół Dariusza Wdowczyka, był w głębokim odwrocie.

Piast odpowiedział dopiero po kilkunastu minutach dobrą akcją w wykonaniu duetu Papadopulos - Rugaszević. Na miejscu był jednak bramkarz kielczan. Goście dalej jednak przeważali. Dobrą okazję miał Maciej Górski, ale z kilku metrów chybił, podobnie jak w 28. minucie niezwykle aktywny z przodu Kovaczević, choć nominalnie to przecież środkowy obrońca.

Gliwiczanie pierwszy ceny strzał na bramkę Zlatana Alomerovicia oddali dopiero w 34. minucie. Z dystansu uderzał Patryk Dziczek, ale Serb był na miejscu. 

W końcówce I części fatalnie pomylił się Żivec. Słoweniec stracił piłkę, którą przejął Aankour. Na szczęście dla gospodarzy nie dość  dokładnie zagrał do Kosakiewicza i z bramkowej okazji przyjezdnych niewiele wyszło.

- Dobrze to wiecie, że stać was na dużo więcej! - skandowało kilka tysięcy gliwickich fanów na stadionie przy ulicy Okrzei.

Drugą część gliwiczanie rozpoczęli z kolejną zmianą, w miejsce mało widocznego Mateusza Maka na boisku pojawił się Joel Valencia. 22-letni skrzydłowy był uznawany swego czasu za olbrzymi talent. W Primera Division, w barwach Realu Saragossa, debiutował jako szesnastolatek!

W 50. minucie, po świetnym prostopadłym podaniu Dziczka, w sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony znalazł się Papadopulos. Zamiast trafić do siatki strzelił jednak wprost w ręce Alomerovicia...

Czech zrewanżował się kilkadziesiąt sekund później. Z rzutu rożnego dobrze dośrodkował Vranjesz. Alomerović wyszedł na piąty metr i zderzył się z Kovaceviciem. Wykorzystał to Papadopulos, z pięciu metrów głową kierując piłkę do siatki. To jego trzecie trafienie w tym sezonie. 

W 63. minucie mogło być 1-1. Do dobrze dośrodkowanej z rożnego piłki przez Kallaste najwyżej wyskoczył Aankour i po strzale głową trafił piłką w poprzeczkę.

Na boisku zrobiło się ciekawie. Korona wściekle atakowała, a gospodarze starali się odgryzać groźnymi kontrami. W 67 minucie kapitalną indywidualną akcją popisał się Żivec. Słoweniec wymanewrował w środku pola dwóch rywali i sprintem ruszył na bramkę kielczan. W sytuacji sam na sam nie dał szans Alomeroviciovi i gliwiczanie mogli się cieszyć z kolejnego trafienia. Nie popisali się defensorzy przyjezdnych, którzy łatwo dali się ograć pomocnikowi Piasta. 

W 75. minucie miejscowi mieli kolejne świetne okazje. Najpierw po dobrej indywidualnej akcji, gola w debiucie mógł zdobyć Valencia. Bramkarz Korony zdołał jednak sparować piłkę po strzale Ekwadorczyka. W chwilę później obok bramki gości uderzał Dziczek. Kilka minut później gliwiczanie przeprowadzili kolejna składną akcję, po której tuż obok słupka strzelał Vranjesz. 

Dzięki wygranej 2-0 Piast zrównał się w tabeli punktami z Koroną. Oba zespoły mają na swoim koncie po pięć "oczek". Tyle punktów w Ekstraklasy ma teraz aż sześć zespołów! Oprócz Piasta i Korony także Lechia, Termalica, Śląsk i Cracovia. 

Z Gliwic Michał Zichlarz

Piast Gliwice - Korona Kielce 2-0

Bramki: 1-0 Michal Papadopulos (53.) 2-0 Sasza Żivec (67.)

Żółte kartki: Urosz Korun, Patryk Dziczek, Stojan Vranjesz, Sasa Żivec - Piast. Mateusz Możdżeń, Bartosz Rymaniak, Adnan Kovacević, Nika Kaczarawa - Korona.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 4879.

Piast: Jakub Szmatuła - Martin Konczkowski, Urosz Korun, Hebert Silva Santos, Marcin Pietrowski - Mateusz Mak (46. Joel Valencia), Patryk Dziczek, Martin Bukata (7. Stojan Vranjesz), Sasza Żivec, Dario Rugaszević - Michal Papadopulos (85. Josip Barisić). 

Korona: Zlatan Alomerović - Bartosz Rymaniak, Shawn Barry (60. Goran Cvijanović), Adnan Kovaczević, Ken Kallaste - Łukasz Kosakiewicz, Fabian Burdenski (55. Ivan Jukić), Jakub Żubrowski, Nabil Aankour - Maciej Górski (63. Nika Kaczarawa).

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Korona Kielce | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje