• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (33 pkt.)
  • 5 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (30 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)

Ruch Chorzów. Posinković nową gwiazdą w I lidze? „Zdecydował telefon od Warzychy”

Długo, bo ponad 150 dni musieli czekać kibice Ruchu na kolejną wygraną swojego zespołu w ligowych meczu. W końcu się doczekali. Wczoraj "Niebiescy", po dobrym spotkaniu, pokonali Stomil Olsztyn 3-1. Bohaterem był debiutujący w chorzowskiej ekipie Vilim Posinković. Chorwat zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty.

26-letni napastnik grał już w wielu krajach. Występował na boiskach w Turcji, Grecji, Finlandii czy Cypru. Grał w rodzimej lidze, a także w Bośni i Hercegowinie. Latem podpisał dwuletni kontrakt z Ruchem. 

Reklama

- Jak trafiłem do Chorzowa? Przez trenera Warzychę. Razem z menedżerem otrzymałem telefon z propozycją gry w Ruchu. Przyjechałem na sprawdziany i podpisałem kontrakt - tłumaczy.
Chorwata nie zraża trudna sytuacja 14-krotnego mistrza Polski, który przecież do sezonu, z powodu zaległości finansowych z poprzedniego roku, przystąpił z minus pięcioma punktami. 

- Ja osobiście nie mam jakichś oczekiwań. Trzeba koncentrować się na każdym kolejnym spotkaniu i wygrywać. Zobaczymy jak będzie - zaznacza. 
Posinković błysnął przy Cichej w piątek. Najpierw sam zdobył bramkę na 1-0, pokonując w sytuacji sam na sam Michała Leszczyńskiego, a potem asystował przy trafieniach kolegów: Miłosza Przybeckiego i Kamila Słomy.
- Najważniejszą sprawą jest to, że wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. Mam nadzieję, że to początek serii i dalej będziemy zwyciężać w kolejnych spotkaniach - podkreśla.
Wczorajsze spotkanie rozegrano przy pustych trybunach. To efekt zadymy podczas ostatniego meczu w Ekstraklasie, rozegranego na początku czerwca z Górnikiem Łęczna, kiedy sędzia, z powodu rzucanych petard, dwa razy musiał przerywać spotkanie.
- To dziwne uczucie. Na pewno będzie inaczej, kiedy fani pojawią się na trybunach w dużej liczbie i będą nas wspierali - mówi Posinković.
Kolejny mecz chorzowianie rozegrają już we wtorek. W Bielsku-Białej zmierzą się z Podbeskidziem. 

- Mam nadzieję, że wygramy. Trzeba dać wszystko z siebie, a jak tak będzie, to przyjdą też rezultaty - podkreśla Chorwat, który na ręce ma tatuaż z cytatem z Biblii: "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną".

 

Zobacz szczegóły meczu Ruch - Stomil!

Michał Zichlarz, Chorzów
 

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | Vilim Posinković

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje