• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (33 pkt.)
  • 5 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)

Sandecja Nowy Sącz. Nieśmiały krok w stronę profesjonalizmu

Stadionu brak, wewnątrz klubu zgrzyty, a trener nawet nie wie, kto przyjeżdża na testy. Dlatego wielkim wydarzeniem w Sandecji jest utworzenie działu skautingu. Na razie to jednak co najwyżej przymiarka do czegoś, co w profesjonalnych klubach jest podstawą.

Czasem są rzeczy, o których lepiej głośno nie mówić i wydaje się, że jedną z nich była informacja, którą kilka dni temu podała oficjalna strona internetowa beniaminka:

Reklama

"Z dniem 17 listopada w naszym klubie oficjalnie uruchomiono dział skautingu. Wzorem najlepszych klubów w Polsce [...]. Głównym celem będzie wyszukiwanie perspektywicznych zawodników do drużyny w różnych miejscach całej Polski" - napisano na stronie Sandecji.

Ludziom interesującym się piłką szczęki opadły aż do samej ziemi, bo niewiele osób miało świadomość, że do tej pory Sandecja funkcjonowała bez grupy ludzi odpowiedzialnej za wyszukiwanie zawodników, co w Ekstraklasie jest pozycją obowiązkową.

Sport czy marketing?

Sandecja zdążyła już jednak przyzwyczaić, że czasem decyzje podejmowane w klubie są trudno wytłumaczalne. Tak było w sprawie Freddy’ego Adu. Przykurzona gwiazda amerykańskiej piłki zjawiła się na testach w Nowym Sączu, ale o jego przyjeździe nie poinformowano... trenera Mroczkowskiego.

W końcu coraz więcej zaczęło wskazywać, że testy Adu miało być tylko marketingową zagrywką Arkadiusza Aleksandra, dyrektora sportowego Sandecji. Beniaminek oberwał wówczas jednak rykoszetem, gdy Adu na Twitterze napisał:

"Cieszę się, że ludzie dowiedzieli się prawdy o tym, co się wydarzyło. Zbyt wiele razy klub stawia piłkarza w złym świetle, gdy tak naprawdę zły jest sam klub".

Nowa osoba w Sandecji

Wydaje się, że teraz takim sytuacjom w pewnym stopniu powinien przeciwdziałać działa skautingu. O budowę siatki skautów zapytaliśmy trenera Mroczkowskiego, ale szkoleniowiec dał jasno do zrozumienia, że to działka dyrektora sportowego.

Mroczkowski chętnie mówił za to o roli zatrudnionego niedawno Ryszarda Jankowskiego.

Były bramkarz Lecha Poznań po zakończeniu kariery zajmował się głównie trenowaniem bramkarzy Zagłębia Lubin, Polonii Warszawa, Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok. Skautingiem parał się w Górniku Łęczna i GKS-ie Tychy.

Podstawowe zadanie

A jaka będzie rola Jankowskiego w Sandecji? Oficjalna strona klubu podaje, że ma być odpowiedzialny właśnie za cały dział skautingu. To by oznaczało, że zbuduje siatkę współpracowników, którzy będą penetrowali niższe klasy rozgrywkowe, zajrzą do rozgrywek młodzieżowych, a nawet do klubów zagranicznych. A to oznacza naprawdę ogrom pracy.

Trochę inaczej rolę Jankowskiego widzi jednak trener Mroczkowski.

- Podstawowym celem było zatrudnienie osoby, która byłaby przy pierwszym zespole i będzie wspomagała nas w okienkach transferowych. Choć pewnie będzie też pomocny w innych kwestiach -  tłumaczył Mroczkowski.

To by oznaczało, że przed Sandecją jeszcze sporo pracy, nim od zatrudnienia jednej osoby dojdzie do zbudowania działu skautingu z prawdziwego zdarzenia.

Piotr Jawor

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Sandecja Nowy Sącz | Radosław Mroczkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje