• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 5 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (30 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (28 pkt.)

Korona - Wisła Kraków. Ramirez: Mamy tylko dwa punkty mniej niż lider

- Wszyscy oczekują dobrych wyników, nowym piłkarzom trzeba jednak okazać zaufanie. Przecież my mamy tylko dwa punkty mniej niż lider tabeli - mówił trener Wisły Kraków Kiko Ramirez przed sobotnim (20.30) meczem Ekstraklasy z Koroną w Kielcach.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

- Wytoczymy swoje najlepsze działa, będziemy przygotowani do walki - zapowiada trener "Białej Gwiazdy".

To będzie drugie spotkanie pomiędzy tymi zespołami w odstępie trzech dni. W środę w 1/8 finału Pucharu Polski kielczanie wygrali 1-0 po golu Pape Djibrila Diawa. Do wyłonienia zwycięzcy potrzeba była dogrywka, w której to Korona zadała decydujący cios, mimo że od 33. minuty grała w "dziesiątkę", po tym jak czerwoną kartkę otrzymał Jakub Żubrowski. Wisła nie potrafiła wykorzystać tego faktu, a za styl gry zebrała mnóstwo krytycznych ocen. Także kibice, po końcowym gwizdku, wyrażali pretensje po adresem piłkarzy.

- Z mojej perspektywy nie graliśmy źle, było lepiej niż w ostatnim ligowym meczu z Piastem. Mieliśmy kilka okazji bramkowych, ale zabrakło wykończenia. Drużyna zrobiła to, na co nas było tego dnia stać. Najgorszy w tym wszystkim był rezultat i to, że odpadliśmy z Pucharu Polski - powiedział Ramirez.

Hiszpan zwracał uwagę też na niełatwe okoliczności, w jakich przyszło mu pracować. Buduje drużynę praktycznie od nowa, gdyż tego lata krakowski klub pozyskał aż czternastu piłkarzy.

- Każdy z nich musi się zaadoptować do nowych warunków i nauczyć systemu gry, jaki mamy w Wiśle. To wymaga dużej cierpliwości i ja ją mam. Wszyscy oczekują dobrych wyników, nowym piłkarzom trzeba jednak okazać zaufanie. Przecież my mamy tylko dwa punkty mniej niż lider tabeli - przypomniał hiszpański szkoleniowiec, który odpiera zarzuty, że nowym piłkarzom zbyt szybko daje szanse gry w podstawowym składzie, przez co zaburza hierarchię w zespole.

- Być może tutaj jest inna mentalność, ale taka jest moja forma pracy, że stawiam na nowych zawodników i daję im szybko szansę. Jeśli piłkarzy są w formie, to dlaczego mają nie grać?  Jeśli są jakieś uwagi krytyczne, to przede wszystkim proszę je kierować do mnie, a nie do moich zawodników. Oni mają skupić się na grze i powinni czuć wsparcie - stwierdził stanowczo.

Nadzieją na lepszą postawę zespołu w sobotnim spotkaniu będzie powrót do składu Arkadiusza Głowackiego, Patryka Małeckiego, a przed wszystkim Carlitosa, który z siedmioma zdobytymi bramkami jest najlepszym strzelcem zespołu. - Wytoczymy swoje najlepsze działa, będziemy przygotowani do walki - zapowiada Ramirez.

W kieleckim meczu wiąż nie będą mogli zagrać leczący kontuzje: bramkarz Julian Cuesta, obrońca Jakub Bartkowski, pomocnik Fran Velez i napastnicy Zdenek Ondrasek i Marko Kolar.

Rywalizacja z Korony z Wisłą toczy się zazwyczaj w napiętej atmosferze. Na kieleckim stadionie krakowianom gra się bardzo ciężko. Po raz ostatni wygrali tam (3-2) 29 lipca 2013 roku. Po dziewięciu kolejkach Wisła, z dorobkiem szesnastu punktów, zajmuje piąte miejsce w tabeli. Korona ma pięć punktów mniej i jest jedenasta.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Kiko Ramirez | Wisła Kraków | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje