Giro d'Italia - wyścig powraca na miejsce dramatu Pantaniego

W przyszłym roku wyścig Giro d'Italia powróci do miejsca, gdzie załamała się kariera uwielbianego we Włoszech kolarza Marco Pantaniego - do Madonna di Campiglio. W poniedziałek organizatorzy zapowiedzieli, że 15. etap zakończy się w tej stacji narciarskiej.

Peleton wystartuje w niedzielę 24 maja z miejscowości Marostica koło Bassano del Grappa.

Reklama

Po raz ostatni Giro gościło w Madonna di Campiglio w 1999 roku. Etap wygrał wówczas Pantani i praktycznie miał w kieszeni zwycięstwo w całym wyścigu, ale dzień później przed startem do kolejnego odcinka został wykluczony z rywalizacji z powodu niewłaściwych parametrów krwi (podwyższony hematokryt). Nigdy już nie powrócił na szczyt. W lutym 2004 roku zmarł w pokoju hotelowym w Rimini z przedawkowania narkotyków. Miał 34 lata.

Kilka tygodni temu prokuratura w Rimini wznowiła śledztwo w sprawie śmierci "Pirata". Celem jest zbadanie, czy kokaina, której przedawkowanie spowodowało zgon, została podana przez osobę trzecią. "La Gazzetta dello Sport" pod dramatycznym tytułem "Pantani został zamordowany" postawiła wówczas hipotezę, że kolarza pobito i zmuszono do wypicia kokainy zmieszanej z wodą.

Inspiracją dla wznowienia śledztwa stała się ekspertyza specjalisty w dziedzinie medycyny sądowej profesora Francesco Marii Avato. "Wielka ilość narkotyków, znaleziona w ciele Pantaniego, nie mogła zostać przyjęta w inny sposób, jak z wodą" - podkreśliła "La Gazzetta dello Sport".

Pantani był ostatnim zawodnikiem, który w jednym roku - 1998 - wygrał Giro d'Italia i Tour de France. Miał mnóstwo kibiców, którzy kochali go za wspaniałą jazdę po górach. W pogrzebie kolarza w rodzinnym Cesenatico uczestniczyło 20 tys. osób.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje