PZKol zwołał walne nadzwyczajne zgromadzenie delegatów. Będzie nowy prezes?

22 grudnia 2017 roku odbędzie się walne nadzwyczajne zgromadzenie delegatów Polskiego Związku Kolarskiego, podczas którego mają zostać przeprowadzone wybory prezesa.

Na wniosek obecnego prezesa Polskiego Związku Kolarskiego Dariusza Banaszka zarząd podjął w poniedziałek uchwałę o zwołaniu walnego. Porządek obrad przewiduje m.in. wybory prezesa.

Reklama

Wokół działalności Polskiego Związku Kolarskiego pojawiło się ostatnio wiele bulwersujących informacji. Z finansowania PZKol m.in. wycofała się firma CCC, a kilku działaczy złożyło rezygnację.

W ostatnią środę prezes Banaszek wysłał pocztą elektroniczną informację do wszystkich ośmiu członków zarządu w sprawie pilnego zwołania nadzwyczajnego zjazdu. Jednym z jego zadań ma być wyłonienie nowego zarządu. Zgodę na zwołanie zjazdu wyraziła większość członków zarządu, a część z nich stoi w opozycji do Banaszka. To m.in. dwaj byli wiceprezesi - Piotr Kosmala i Adam Wadecki. 

Niektórzy członkowie zarządu zarzucają Banaszkowi, iż w wielu sprawach działał bez porozumienia z tym gremium, m.in. w sierpniu podjął (w porozumieniu z Kosmalą i Wadeckim - jak zaznacza Banaszek) decyzję o zwolnieniu dyrektora sportowego Andrzeja Piątka, trenera torowej kadry sprinterów Andrzeja Tołomanowa i trenera młodzieżowej kadry szosowej Marka Leśniewskiego.

Jedną z kwestii, które zapewne będą omawiane na zjeździe, są długi i sposób ich spłaty. PZKol jest winny prawie 10 mln złotych głównemu wykonawcy toru kolarskiego w Pruszkowie - Mostostalowi Puławy. Na początku listopada na tym welodromie odbyła się pierwsza wielka impreza międzynarodowa od siedmiu lat - zawody Pucharu Świata.

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Delegatów PZKol ma się odbyć na torze w Pruszkowie 22 grudnia.

- W zarządzie mamy osoby, które nie do końca idą w tym samym kierunku co my, stąd taka decyzja. Chcemy jak najszybciej doprowadzić do sytuacji, która dam nam możliwość dotrzymania wszystkich terminów przed początkiem nowego sezonu, bo mamy mało czasu - powiedział prezes Dariusz Banaszek.

Taka decyzja mogła zapaść już kilka dni wcześniej - w trybie obiegowym, ale potrzebne do tego były głosy wszystkich członków zarządu, a takiego nie oddał Piotr Kosmala, który tłumaczy tę sytuację. - Myślałem, że będzie słuszne, by spotkać się i przedyskutować jak to wszystko ma wyglądać, ustalić termin. Z tego co zauważyłem, wszyscy są zadowoleni z tego posiedzenia, także nikt chyba nie ma do mnie pretensji - podkreślił.

Były wiceprezes związku, który obecnie jest w opozycji do prezesa Banaszka, cieszy się, że dojdzie do spotkania delegatów. - Głosowałem za zwołaniem Walnego Zgromadzenia. Część zarządu na pewno nie zgadza się z prezesem Banaszkiem i albo prezes będzie tkwić nadal, albo musi nastąpić zmiana. Mamy dużo kłopotów, także finansowych i musimy coś z tym zrobić. Przede wszystkim trzeba uspokoić sytuację i pozyskać sponsorów, by związek mógł spłacić dług wobec Mostostalu, bo ten dług na pewno nie będzie nam podarowany. Należę do tej grupy ludzi, która uważa, że bez pomocy firmy CCC i Dariusza Miłka jest to [spłata długu - przyp. red.] niemożliwe - kończy Kosmala.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kolarstwo | Dariusz Banaszek | polski związek kolarski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje