Schleck nie przyznaje się do stosowania dopingu

Uczestniczący w Tour de France Frank Schleck, który miał pozytywny wynik testu antydopingowego, kategorycznie zaprzecza jakoby miał przyjąć niedozwoloną substancję. W próbce moczu pobranej od Luksemburczyka wykryto zakazaną Xipamidę, zaliczaną do diuretyków.

"Nie przyznaję się do winy. Nie umiem wyjaśnić dlaczego test dał wynik pozytywny, dlatego też zamierzam wykorzystać prawo do zażądania zbadania próbki B. Jeśli ona potwierdzi wyniki pierwszego testu, uznam, że padłem ofiarą otrucia" - napisał kolarz w oświadczeniu przesłanym luksemburskim mediom.

Reklama

Obecność Xipamidy w organizmie sportowca nie skutkuje automatycznym zawieszeniem, ale reakcja kierownictwa grupy była natychmiastowa; rzecznik prasowy poinformował, że Schleck został wycofany z wyścigu.

W ubiegłorocznej "Wielkiej Pętli" starszy z braci Schleck zajął trzecie miejsce. Po 15 etapach obecnej edycji był 12. i miał niespełna dziesięć minut straty do lidera, Brytyjczyka Bradleya Wigginsa.

Dowiedz się więcej na temat: tour de france

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje