Wisła CanPack Kraków - Nadieżda Orenburg 58:63 w Eurolidze

Koszykarki Wisły CanPack Kraków przegrały z Nadieżdą Orenburg 58:63 (13:14, 14:21, 15:13, 16:15) w meczu drugiej kolejki grupy B Euroligi.

Zarówno Wisła, jak i Nadieżda przegrały swoje premierowe mecze w Eurolidze. Krakowianki uległy 68:79 UMMC Jekatierynburg, a Rosjanki 61:67 w Stambule Fenerbahce. Trener Wisły Krzysztof Szewczyk wymieniał Nadieżdę w gronie zespołów, z którymi jego podopieczne byłby w stanie powalczyć o wygraną. I rzeczywiście krakowianki stoczyły wyrównaną walkę, a o ich przegranej przesądziła słabsza druga kwarta i kilka błędów w końcówce.

Reklama

Początkowo obydwa zespoły miały problemy ze skutecznym wykańczaniem swoich akcji. W 5. minucie Wisła objęła jednak prowadzenie 9:6, ale nie udało się go utrzymać na dłużej. W drugiej kwarcie zarysowała się już przewaga Nadieżdy, która szybko odskoczyła na kilka punktów. Wiślaczki miały spore problemy z zatrzymaniem Emmy Cannon. Amerykańska skrzydłowa już przed przerwą miała na koncie siedemnaście punktów, a cały spotkanie zakończyła z dorobkiem dwudziesty czterech, poza tym zebrała osiem piłek.

Trzecią kwartę Wisła zaczęła od dwóch celnych rzutów Cheyenne Parker, potem spod kosza trafiła Giedre Labuckiene i Nadieżda prowadziła już tylko 35:33. Strat nie udało się jednak odrobić i przed ostatnia kwartą krakowianki przegrywały 42:48. Niespełna sześć minut przed końcem, po celnym rzucie zza łuku Magdaleny Ziętary, Wisła zmniejszyła stratę to trzech punktów - 49:52 i zapowiadała się emocjonująca końcówka. 

Kluczową dla losów meczu akcję przeprowadziła na 85 sekund przed końcem Sandra Ygueravide, która jeszcze w poprzednim sezonie była zawodniczką Wisły. Hiszpanka trafiła spod kosza, Nadieżda objęła prowadzenie 61:56 i nie pozwoliła już sobie odebrać wygranej.

W trzeciej serii spotkań - 25 października - wicemistrzynie Polski zmierzą się na wyjeździe z CB Avenida Salamanca.

Po meczu powiedzieli:

Maros Kovaczik (trener Nadieżdy Orenburg): - Jestem szczęśliwy, jak po każdej wyjazdowej wygranej. Wisła była bardzo wymagającym rywalem, cały czas walczyła, nie poddawała się nawet, gdy prowadziliśmy dziesięcioma punktami.

Krzysztof Szewczyk (trener Wisły CanPack Kraków): - Pierwszej połowy może moja drużyna nie przespała, ale generalnie źle weszła w ten mecz. Rywalki zdobyły wówczas dużo punktów drugiej szansy, po naszych złych zastawieniach. W drugiej połowie ten element gry został poprawiony, ale w końcówce dwa, trzy błędy w komunikacji sprawiły, że rywalki doszły do łatwych pozycji rzutowych. Nam z kolei nie udało się trafić z otwartych pozycji. Walczyliśmy do ostatnich sekund, ale Nadieżda okazała się lepsza. Nie poddajemy się. Jak zapowiadałem, w każdym meczu Euroligi będziemy walczyć o zwycięstwo.

Grzegorz Wojtowicz

WisłaCanPack Kraków - Nadieżda Orenburg 58:63 (13:14, 14:21, 15:13, 16:15)

Wisła CanPack Kraków: Cheyenne Parker 14, Magdalena Ziętara 12, Maurita Reid 9, Giedre Labuckiene 8, Leonor Rodriguez 6, Sonja Greinacher 5, Dominika Owczarzak 2, Jelena Antic 2.

Nadieżda: Emma Cannon 24, Anastasija Sziłowa 15, Ksenia Tichonienko 10, Sandra Ygueravide 6, Jekaterina Fiedorenkowa 4, Brionna Jones 4, Maria Czerepanowa 0, Zhosselina Maiga 0.

BLMA Montpellier - Yakin Dogu Universitesi  56:80

Avenida Salamanka - UMMC Jekaterynburg      56:43

czwartek

Famila Schio - Fenerbahce Stambuł          (godz. 20.30)

                      pkt   M   Z   P    kosze

1. Avenida Salamanka     4   2   2   0    120:77 

2. Yakin Dogu           4   2   2   0    147:120

3. Nadieżda Orenburg    3   2   1   1    124:125 

4. UMMC Jekaterynburg   3   2   1   1    122:124

5. Fenerbahce Stambuł   2   1   1   0      67:61

6. Wisła CanPack Kraków 2   2   0   2    126:142

7. BLMA Montpellier      2   2   0   2     90:144

8. Famila Schio         1   1   0   1     64:67

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama