Będzie siódmy mecz. Tref Sopot pokonał Asseco Prokom Gdynia 84:81

Wciąż nie poznaliśmy mistrza Polski w koszykarzy. W szóstym finałowym meczu Trefl Spot pokonał we własnej hali Asseco Prokom Gdynia 84:81 i wyrównał stan rywalizacji do czterech zwycięstw na 3-3. Siódmy, decydujący mecz odbędzie się w środę w Gdyni.


Reklama

Sopocianie wygrali po raz drugi z rzędu pokazując, iż ich zapowiedzi o tym, że nie poddadzą się gdy przegrywali 1:3, nie były słowami rzucanymi na wiatr. Bohaterami Trefla byli dwaj reprezentanci Polski - Filip Dylewicza i Łukasz Koszarek. Pierwszy uzyskał swoje drugie najlepsze punktowe osiągnięcie w sezonie - 28 pkt trafiając 6 z 8 rzutów zza linii 6,75 m, dodając do tego sześć zbiórek w obronie. Drugi miał 16 asyst, co jest jego rekordem sezonu i zarazem najlepszym  osiągnięciem w play off. Był to do tej pory najlepszy mecz w finale. Emocjami i zwrotami akcji można by obdzielić kilka spotkań.
Lepiej rozpoczęli gdynianie, którzy po akcjach kapitana Piotra Szczotki i Adama Hrycaniuka prowadzili 8:2 i 12:8. Akcje Dylewicza pozwoliły zmniejszyć straty, a rzut zza linii 6,75 m w wykonaniu Koszarka dał gospodarzom pierwszą przewagę 19:16 na 53 sekundy przed końcem kwarty.
W drugiej części sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Koszykarze obydwu ekip grali "falami", przeplatając znakomite momenty prostymi błędami i stratami. W 16. minucie zespół Asseco wygrywał 33:29, a po niespełna dwóch minutach prowadzenie miał Trefl 36:33. Jednak po dwóch kwartach  ośmiokrotni mistrzowie Polski mieli pięciopunktową przewagę 46:41, która wynikała przede wszystkim z przewagi pod tablicami (16:12).
Trzecia część była popisem umiejętności najlepszego zawodnika Asseco Jerela Blassingame'a. Rozgrywający Asseco Prokom dzielił i rządził. Po jego rzutach z dystansu i wejściach pod kosz obrońcy tytułu uzyskali najwyższe prowadzenie w spotkaniu 55:42 w 24. minucie.
Kiedy wydawało się, że losy szóstego meczu i 78. mistrzostwa Polski są przesądzone do akcji włączył się Dylewicz, a cała kipa Trefla zaczęła lepiej bronić. Kapitan gospodarzy dwa razy z rzędu trafił zza linii 6,75 m, potem za dwa punkty. Kontra wyprowadzona przez Koszarka i jego rzuty wolne sprawiły, że w 28. minucie Trefl doprowadził do remisu 59:59.
Gracze Asseco przełamali niemoc i po 30 minutach prowadzili 67:64, ale czwarta kwarta należała bezdyskusyjnie do graczy Trefla. Przez pierwsze cztery minuty gdynianie zdobyli zaledwie dwa punkty z rzutów wolnych, bo nie potrafili indywidualnymi akcjami sforsować defensywy rywali. W Treflu nie do zatrzymania był Dylewicz, seryjnie rzucający za trzy punkty. W 35. minucie sopocianie prowadzili po jego akcjach 78:69. Gdynianie nie dawali za wygraną, ale ich rzuty pozbawione były precyzji.
Na 120 sekund przed końcem przy prowadzeniu Trefla 79:75 mniej widoczny do tej pory Łukasz Wiśniewski zdobył także trzy punkty i gospodarze wygrywali 82:75. Tej przewagi nie dali sobie odebrać, mimo że po trzech wolnych Blassingame'a Asseco na 4,7 sekund przed końcem zdołał zniwelować straty do jednego punktu 82:81. Rzuty wolne Jermaine'a Malletta przypieczętowały sukces Trefla.

Powiedzieli po meczu:


Andrzej Adamek (trener Asseco Prokomu Gdynia): - Po takim, trzeba powiedzieć w większości dobrym meczu mojego zespołu, po takiej walce, trudno mówić gorzkie słowa pod adresem zawodników. Fantastyczna skuteczność Trefla za trzy punkty - 12 rzutów trafionych przy skuteczności 57 procent, pozwoliła mu wrócić do gry w trzeciej kwarcie. Nie potrafiliśmy utrzymać przewagi, wpuszczając dodatkowo wiatr w żagle rywalom przewinieniami technicznymi. Zdobyliśmy na wyjeździe 81 punktów i przegraliśmy mecz. Cóż, takie rzeczy też zdarzają się w koszykówce. Czy przeszkodziła nam obrona strefowa Trefla w trzeciej kwarcie? W istocie, trochę wtedy zgubiliśmy rytm, ale zbiegło się z jeszcze jednym elementem taktycznym w naszej grze, o którym nie chciałbym teraz mówić.
Karlis Muiznieks (trener Trefla Sopot): - Rozegraliśmy bardzo interesujące i twarde spotkanie. Mieliśmy swoje problemy, mały kryzys na początku trzeciej kwarty, ale wszyscy moi zawodnicy pozostali skupieni i walczyli do końca. Bardzo nam pomogło to, że graliśmy u siebie i wsparcie naszych kibiców było bardzo ważne (mecz w hali Ergo Arena obejrzało 9200 widzów). W trzeciej kwarcie graliśmy bardzo skutecznie, byliśmy pewni siebie i trafialiśmy szczególnie z dystansu. Początkowo mieliśmy pewne problemy w obronie, ale zmieniliśmy taktykę i rotację zawodników, wykorzystaliśmy słabe punkty Asseco, by egzekwować nasze przewagi na poszczególnych pozycjach. Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Teraz musimy pozostać skupieni i być przygotowani na decydujące, ostatnie starcie.
Adam Hrycaniuk (Asseco Prokom Gdynia): - "Trefl rozegrał znakomity mecz. Szczególnie imponował  skutecznością z dystansu, którą trudno mu chyba będzie powtórzyć w następnym spotkaniu. Byliśmy gotowi do twardej rywalizacji, walczyliśmy do samego końca. Parę głupich strat i nierozsądnych posunięć z naszej strony zaważyło na tym, że rywal uzyskał przewagę, podczas gdy nam w końcówce zabrakło zimnej krwi.
Jermaine Mallet (Trefl Sopot): - To był ważny dla nas mecz, chcieliśmy podziękować naszym fanom, którzy przyszli nas dopingować. Prokom jest bardzo silnym zespołem, mają mnóstwo różnych możliwości kadrowych, różnych opcji. Myślę, że dzisiaj wykonaliśmy dobrą pracę w obronie, która pozwoliła  zatrzymać ich kluczowych graczy. W ataku graliśmy zespołowo, dzieliliśmy się piłką i szukaliśmy naszego lidera, którym był Filip Dylewicz. Jego 28 punktów to świetny wynik w play off.


Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia 84:81 (21:20, 20:26, 23:21, 20:14)


Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw) 3-3.
Trefl Sopot: Filip Dylewicz 28, Łukasz Koszarek 14, Jermaine Mallett 13, John Turek 10, Łukasz Wiśniewski 8, Saulius Kuzminskas 5, Marcin Stefański 4, Adam Waczyński 2, Vonteego Cummings 0.
Asseco Prokom Gdynia: Jerel Blassingame 27, Przemysław Zamojski 13, Donatas Motiejunas 10, Adam Hrycaniuk 10, Piotr Szczotka 8, Fiodor Dmitriew 7, Quinton Day 3, Adam Łapeta 2, Przemysław Frasunkiewicz 1, Michael Kuebler 0, Mateusz Ponitka 0.

Dowiedz się więcej na temat: Tauron Basket Liga | Trefl Sopot | Asseco Prokom Gdynia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje