Energa Czarni Słupsk - Polski Cukier Toruń 52:65 w półfinale

Polski Cukier Toruń pierwszy raz w historii został finalistą ekstraklasy koszykarzy. W półfinałowej serii pokonał Energę Czarnych Słupsk 3-0. We wtorek Polski Cukier zwyciężył na wyjeździe 65:52.

Gości do wygranej poprowadzili Obbie Trotter, który zdobył 16 punktów, Krzysztof Sulima - 13 punktów oraz Kyle Weaver - 11 punktów, 10 zbiórek.

Reklama

Polski Cukier zdobył 16 punktów ze strat przeciwnika, przy tylko dwóch Energi Czarnych.

Zespół z Torunia do finału doszedł bez żadnej porażki w fazie play-off.

W ćwierćfinale zawodnicy Polskiego Cukru wyeliminowali 3-0 ubiegłorocznego wicemistrza Polski Rosę Radom, a w półfinale w takim samym stosunku pokonali Energę Czarnych. - Uważam, że zasłużenie wygraliśmy zarówno ćwierćfinałową jak i półfinałową rywalizację. To efekt ciężkiej pracy oraz zaangażowania i waleczności naszych zawodników. Swoją cegiełkę dołożyli także kibice, którzy wspierali nas w ciężkich chwilach - stwierdził trener torunian Jacek Winnicki.

W poprzednim sezonie Polski Cukier przegrał z Energą Czarnymi w pierwszej rundzie play-off, ale teraz wyeliminował słupszczan w półfinale. We własnej hali torunianie wygrali 78:72 i 83:76, natomiast w trzecim spotkania zwyciężyli na wyjeździe 65:52.

- Te mecze były świetną promocją koszykówki. Rywale, którzy przeszli do historii, bo awansowali do półfinału z ósmej pozycji, postawili nam trudne warunki, ale my rozegraliśmy trzy bardzo dobre mecze. W trzecim spotkaniu zatrzymaliśmy gospodarzy na 52 punktach. Nie siedział nam co prawda rzut za trzy, ale w pozostałych statystykach byliśmy lepsi. Po raz kolejny wygraliśmy także walkę na tablicach - podkreślił Winnicki.

Niespełna 50-letni szkoleniowiec po raz 15 znalazł się w finale (w tym trzy razy z zespołami kobiecymi), natomiast Polski Cukier nie awansował wcześniej nawet do półfinału. - To było ważne zwycięstwo. Występowałem w wielu klubach i wiem jak ciężko gra się w Słupsku. Piszemy piękną historię i cieszę się, że jestem częścią tej drużyny. Niech ten wspaniały sen trwa jak najdłużej - dodał rozgrywający torunian Łukasz Wiśniewski.

Z kolei zawodnicy Energi Czarni po raz trzeci z rzędu zagrają o brązowy medal. Poprzednio w rywalizacji o trzecie miejsce słupszczanie okazali się lepsi od Rosy i Anwilu Włocławek.

- Walczyliśmy, staraliśmy się, ale mamy swoje ograniczenia. Z pewnością zabrakło nam sił, ale Polski Cukier to silny zespół, który w tej serii był od nas lepszy. Jestem jednak dumny ze swoich zawodników. Inne drużyny są już na rybach, bo sezon dawno się dla nich skończył, natomiast my znaleźliśmy się w czołowej czwórce i cały czas jesteśmy w grze. Dziękuje kibicom za niesamowity doping przez cały sezon i liczę na takie same wsparcie w meczach o brązowy medal, do których chcemy jak najlepiej się przygotować - skomentował trener słupszczan Roberts Stelmahers.

W drugiej parze półfinałowej dwukrotny z rzędu mistrz Polski Stelmet BC Zielona Góra prowadzi z BM Slam Ostrów Wielkopolski 2-0.

Trzecie spotkanie w środę, w Ostrowie Wielkopolskim. Początek o 17.45. Transmisja w Polsacie Sport Extra.

Finałowa rywalizacja rozpocznie się 4 czerwca.

Energa Czarni Słupsk - Polski Cukier Toruń 52:65 (12:18, 17:16, 11:13, 12:18)

Energa Czarni: David Kravish 12, Chavaughn Lewis 12, Mantas Czesnauskis 11, Grzegorz Surmacz 6, Anthony Goods 5, Piotr Dąbrowski 3, Marcus Ginyard 3, Łukasz Seweryn 0, Dallin Bachynski 0, Dawid Rypiński 0.

Polski Cukier: Obie Trotter 16, Krzysztof Sulima 13, Kyle Weaver 11, Bartosz Diduszko 8, Cheikh Mbodj 6, Jure Szkifić 5, Aleksander Perka 4, Tomasz Śnieg 2, Kamil Michalski 0, Łukasz Wiśniewski 0, Maksym Sanduł 0.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Polski Cukier Toruń | Energa Czarni Słupsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje