Stelmet BC Zielona Góra - Polski Cukier Toruń 88:69 w 1. meczu finałowym MP koszykarzy

Koszykarze Stelmetu BC Zielona Góra wygrali z Polskim Cukrem Toruń 88:69 (20:17, 22:18, 17:13, 29:21) w pierwszym meczu wielkiego finału mistrzostw Polski. Tytuł zdobędzie zespół, który wygra cztery spotkania. Drugi mecz 3 czerwca o godz. 17.45, także w Zielonej Górze.

Kluczem do zwycięstwa mistrzów Polski była znakomita gra w obronie.

Reklama

Zielonogórzanie, którzy po raz piąty z rzędu grają o mistrzostwo Polski, nieprzerwanie prowadzili od 5. minuty. W połowie trzeciej kwarty ich zaliczka przekroczyła dziesięć "oczek" (53:42), a po kapitalnym początku ostatniej części było już 74:52.

Obrońcy tytułu wygrali walkę pod tablicami 44:32, trafili 10 z 26 prób rzutów zza linii 6,75 m (torunianie zaledwie trzy takie rzuty), a przede wszystkim lepiej zagrali w obronie. 

Decydujące były pierwsze cztery minuty ostatniej części. W nich Stelmet BC błyskawicznie powiększył przewagę po rzutach z dystansu Karola Gruszeckiego, a przede wszystkim mniej widocznego do tej pory w ofensywie Przemysława Zamojskiego. Ośmiokrotny złoty medalista MP trafił w ciągu 150 sekund trzy razy zza linii 6,75 m i obrońca tytułu prowadził 74:52. To była najwyższa przewaga zespołu trenera Artura Gronka.

Najbardziej zacięta była pierwsza kwarta. Torunianie dzięki akcjom Amerykanów Kyle'a Weavera i Obie Trottera dotrzymywali kroku gospodarzom, remisując 12:12, 14:14. Zielonogórzanie zyskiwali przewagę grając konsekwentnie pod kosz do wysokich - czarnogórskiego duetu Vladimir Dragicević - Nemanja Djurisić.

Ten pierwszy do przerwy zdobył 16 pkt, a w drugiej połowie grał nieco mniej, także z powodu urazu nogi doznanego w ostatniej minucie drugiej części. W całym spotkaniu miał double-double, bo do podwójnej zdobyczy punktowej dołożył 10 zbiórek. Równie efektywny w całym meczu był Djurisić - 15 pkt i 10 zbiórek.

Po rzucie Weavera za trzy punkty Polski Cukier przegrywał w 17. min. jedynie 29:31 i kilkadziesiąt sekund później, także po akcji dystansowej tego zawodnika 32:34. Było to najniższe prowadzenie zielonogórzan w tej części meczu.

W drugiej połowie obrońca tytułu miał już widoczna przewagę. Dobrze funkcjonowała defensywa Stelmetu, szczególnie pod koszem, dobrze spisywali się zmiennicy. Torunianie mieli kłopoty w ataku, popełniali straty i błędy, a przede wszystkim mieli kłopoty ze skutecznością w ataku. W 26. minucie zielonogórski zespół po akcjach Gruszeckiego uzyskał przewagę 13 punktów (55:42).

Początek czwartej odsłony wygrany przez drużynę trenera Gronka aż 15:4 przesądził o losach pierwszego meczu o 83. MP koszykarzy. Gospodarze byli zespołem dojrzalszym i bardziej zgranym - mieli aż 26 asyst, przy zaledwie 15 takich podaniach torunian.

W ćwierćfinale obrońcy tytułu pokonali 3-1 Polpharmę Starogard Gd., a w półfinale BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 3-2.

W sezonie zasadniczym Stelmet wygrał przed własną publicznością 83:67, a torunianie pokonali rywali u siebie 81:69.

Po meczu powiedzieli:

Jacek Winnicki (trener Polskiego Cukru Toruń): - W następnych meczach musimy zdecydowanie zmienić swoją grę. Być agresywni tak jak wymaga tego finał mistrzostw Polski. Wierzę, że stać nas na to. Nie możemy w kolejnych meczach przegrać walki o zbiórki 30:42, ani tracić 17 pkt z szybkiego ataku. Musimy odpowiadać na to, co się dzieje na boisku.

Kyle Weaver (Polski Cukier): - W pierwszej połowie graliśmy całkiem nieźle. W drugiej pozwoliliśmy rywalom wypracować wyraźną przewagę. Nie poddajemy się jednak. To dopiero pierwszy mecz.

Artur Gronek (trener Stelmetu BC Zielona Góra): - Musimy twardo stąpać po ziemi, bo ten finał może jeszcze trwać długo. Każdy mecz jest inny. Końcowy wynik nie oddaje trudności tego spotkania. Rywale grali dobry mecz, tylko Wiśniewskiemu czy Diduszce brakowało skuteczności. Dziś potrafiliśmy po pierwszej połowie zareagować odpowiednio w obronie. Wyeliminowaliśmy nasze słabości. Nie popadamy jednak w hurraoptymizm. Wracamy do normalnego cyklu pracy, analizujemy dzisiejsze spotkanie i przygotowujemy się do kolejnego.

Nemanja Djurisić (Stelmet BC): - Byliśmy skoncentrowani od początku i taka postawa przyniosła efekty. Szczególnie w drugiej połowie, gdy zagraliśmy mocniej w obronie, wyprowadzaliśmy kontry i potrafiliśmy wykorzystać pozycje do rzutów z dystansu.

Mike Taylor (trener reprezentacji Polski): - Stelmet wyszedł do pierwszego finałowego meczu bardzo skoncentrowany. Różnicę zrobiła głębia składu gospodarzy. Każdy kto wchodził z ławki grał bardzo dobrze. W czwartej kwarcie znakomicie za trzy trafiali Karol Gruszecki i Przemek Zamojski. To pozwoliło zbudować znaczną przewagę. Dobrze też spisali się podkoszowi Stelmetu.

Pierwszy mecz finałowy:

Stelmet BC Zielona Góra - Polski Cukier Toruń 88:69 (20:17, 22:18, 17:13, 29:21)

Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 1-0.

Stelmet BC Zielona Góra: Vladimir Dragicević 16, Nemanja Djurisić 15, Przemysław Zamojski 11, James Florence 10, Karol Gruszecki 10, Adam Hrycaniuk 10, Łukasz Koszarek 9, Armani Moore 5, Thomas Kelati 2, Kamil Zywert 0, Filip Matczak 0, Jarosław Mokros 0.

Polski Cukier Toruń: Kyle Weaver 18, Obie Trotter 14, Cheikh Mbodj 12, Jure Skific 10, Tomasz Śnieg 6, Krzysztof Sulima 4, Łukasz Wiśniewski 3, Bartosz Diduszko 2, Kamil Michalski 0, Maksym Sanduł 0, Aleksander Perka 0.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Stelmet BC Zielona Góra | Polski Cukier Toruń | koszykówka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje