Trener GTK Gliwice Turkiewicz: Ten sezon będzie zagadką

Koszykarze GTK Gliwice po zaproszeniu do ekstraklasy przygotowują się w zmienionym składzie do premierowego dla nich sezonu w elicie. - Będzie różnie. Dla nas to niewiadoma, zagadka - powiedział trener Paweł Turkiewicz.

Szkoleniowiec doprowadził gliwiczan do finału pierwszej ligi, przegranego z Legią Warszawa. Potem jednak GTK zostało zaproszone do ekstraklasy.

Reklama

- Jakimś argumentem jest nowa hala w mieście. Coś się w niej przecież musi dziać - ocenił Turczyński.

Pierwsze siedem kolejek jego drużyna rozegra jednak  na wyjazdach, do tego czasu hala ma być już gotowa na przyjęcie koszykarzy.

- Na razie ciężko pracujemy. Mam nadzieję, że parę niespodzianek w lidze sprawimy, że nie będziemy dostarczycielem punktów. Nie chcemy tylko w tej lidze być, ale w niej powalczyć - dodał trener.

W drużynie zostało kilku zawodników z poprzedniego sezonu, doszedł m.in. doświadczony Robert Skibniewski, trzech Amerykanów i reprezentant Czech Lukas Palyza. - Amerykanie na razie są w szoku po pierwszym sparingu. Wcześniej grali tylko w zespołach uniwersyteckich, muszą się szybko przestawić na dużo twardszą grę, na presję, na to, że nikt im nie odpuści, że nie można podchodzić na luzie. Trochę dostali obuchem po głowie - wyjaśnił szkoleniowiec.

Lukas Palyza mieszka w Ostrawie. W sobotę przyjechał ze zgrupowania swojej kadry w Pradze do Gliwic m.in. po to, by wybrać mieszkanie i wziąć udział w sesji fotograficznej.

- Niby z Ostrawy daleko nie jest, ale jednak nie można codziennie tak dojeżdżać. Polska liga cieszy się renomą, jest twarda. Słyszałem pochlebne opinie od kolegów ją znających. Chcę się rozwijać i gra w Polsce stwarza taką możliwość - powiedział zawodnik, który dołączy do zespołu po mistrzostwach Europy.

Dowiedz się więcej na temat: koszykówka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL