Euroliga koszykarzy: Właściciel Żalgirisu prosi kibiców o wsparcie

W obliczu kłopotów finansowych właściciel koszykarskiego zespołu Żalgiris Kowno Władimir Romanow zwrócił się do kibiców o dobrowolne datki. Podobną prośbę w listopadzie skierował do... fanów należącej do niego szkockiej drużyny piłkarskiej Heart of Midlothian.

Żalgiris jest rewelacją obecnego sezonu Euroligi. Pierwszy etap rozgrywek zakończył na pozycji lidera w grupie C, wygrywając osiem z 10 spotkań.

Reklama

Według Romanowa, sukcesy spowodowały wzrost wydatków, m.in. na premie dla zawodników. By wszyscy najlepsi gracze mogli zostać w klubie, każdy kibic powinien zasilić jego kasę przynajmniej 100 litami, co stanowi równowartość ok. 29 euro. Fani mogą wspierać klub także dzwoniąc bądź wysyłając SMS-y pod wskazany numer.

List otwarty w tej sprawie Romanow opublikował w należącej do niego gazecie.

"To bardzo miłe, że Żalgiris na pierwszym miejscu w tabeli zakończył pierwszą rundę rozgrywek Euroligi i ma nawet szansę na triumf. Będzie to jednak wymagać większych wydatków na pensje i premie dla zawodników" - zaznaczył.

Podkreślił, że wielu potencjalnych sponsorów deklaruje miłość do klubu, ale to nie przekłada się na finansowe zaangażowanie w jego utrzymanie, stąd prośba do kibiców.

Pochodzący z Rosji Romanow przejął kontrolę nad najbardziej znanym klubem koszykarskim na Litwie w 2009 roku, ratując go przed bankructwem.

Od 2005 roku jest natomiast właścicielem szkockiego klubu piłkarskiego Heart of Midlothian i przed miesiącem zwrócił się do jego kibiców z podobną prośbą. Celem było pozyskanie środków na uregulowanie zaległości podatkowych, który wynosiły prawie 450 tys. funtów.

Dodatkowa emisja akcji, których termin wykupu kończy się w środę, przyniosła - według szkockiej prasy, ok. 900 tys. funtów.

Dowiedz się więcej na temat: Żalgiris | Euroliga | Hearts of Midlothian

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama