ME koszykarzy: Hiszpania - Słowenia 72:92 w półfinale

Koszykarze Słowenii pokonali niespodziewanie w Stambule obrońcę tytułu Hiszpanię 92:72 (25:19, 24:26, 24:12, 19:15) i po raz pierwszy w historii awansowali do finału mistrzostw Europy. Najwyższa lokata Słoweńców w Eurobaskecie to czwarte miejsce w 2009 r. w Katowicach.

Było to ósme zwycięstwo podopiecznych serbskiego trenera Igora Kokoszkova w tegorocznym turnieju, i pierwsza porażka Hiszpanii.

Reklama

W ekipie słoweńskiej po 15 punktów punktów zdobyli Anthony Randolph i Goran Dragić, 13 dołożył Klemen Prepelicz, 12 Gasper Vidmar, a 11 Luka Donczić. Ten ostatni zebrał też 12 piłek i miał osiem asyst.

Najwięcej punktów dla Hiszpanii zdobył Pau Gasol (16). 13 "oczek" rzucił Ricky Rubio, a 12 Marc Gasol, który zanotował również 10 zbiórek i cztery asysty.

Słoweńcy, grupowi rywale Polski w Helsinkach (wygrali z "Biało-czerwonymi" 90:81), dominowali na parkiecie od pierwszych minut. Obrońca tytułu prowadził w spotkaniu zaledwie przez 46 sekund na samym początku. O sukcesie zadecydowała twarda defensywa Słoweńców (wymusili na rywalach 13 strat, a sami mieli tylko osiem) i znakomita skuteczność w rzutach zza linii 6,25 m. Trafili 14 z 25 prób (56 procent) podczas gdy koszykarze trenera Sergia Scariolo tylko 7 z 27 (26 procent).

Słoweńcy grali agresywnie w obronie zmuszając utytułowanych rywali, trzykrotnych mistrzów Starego Kontynentu i brązowych medalistów olimpijskich do maksymalnego wysiłku. Po pierwszej kwarcie Słowenia prowadziła 25:19, po kolejnych 10 minutach 49:45, ale decydująca dla losów spotkania była trzecia część. W niej spisywali się znakomicie nie tylko liderzy - rozgrywający Miami Heat Dragić i Donczić, ale i inni zawodnicy - rzucający za trzy punkty Prepelicz i naturalizowany Amerykanin Randolph.

Pod koszem zaporą nie do przebycia dla braci Gasol, 37-letniego Pau i o pięć lat młodszego Marca był Vidmar. Sytuacja obrońców tytułu stała się bardzo zła gdy w 26. minucie czwarte przewinienie popełnił młodszy z braci i trener Scariolo posadził go na ławce. Zmiennicy hiszpańscy spisywali się bardzo słabo. Słowenia wygrała tę kwartę 24:12.

Na początku ostatniej odsłony po rzucie Prepelicza za trzy punkty bałkański zespół prowadził różnicą 19 punktów 76:57, a po kolejnym rzucie Dragicia z ośmiu metrów aż 83:62. Hiszpanie popełniali najprostsze błędy, widać było zmęczenie i zniechęcenie na twarzy doświadczonych zawodników. Nie pomagały czasy brane przez trenera Scariolo, bo Słoweńcy grali jak z nut.

Koszykarzom z Półwyspu Iberyjskiego udało się raz zmniejszyć straty do 16 pkt (67:83), ale odpowiedź rywali była błyskawiczna. Randolph oraz Dragić trafili spod kosza i na 84 sekundy przed końcem Słowenia prowadziła 90:69.

W drugim półfinale, w piątek, Rosja zagra w Stambule z Serbią. Początek o 20.30 czasu polskiego.

Półfinał:

Hiszpania - Słowenia 72:92 (19:25, 26:24, 12:24, 15:19)

Hiszpania: P. Gasol 16, Rubio 13, M. Gasol 12, Rodriguez 9, W. Hernangomez 6, Sam Emeterio 5, J. Hernangomez 5, Sastre 3, Oriola 2, Navarro 0.

Słowenia: Randolph 15, Dragić 15, Prepelicz 13, Vidmar 12, Donczić 11, Nikolić 7, Blażicz 7, Dimec 7, Zagorac 5, Czanczar 0, Rebec 0.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ME koszykarzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje