Porażka Polonii-Warbud

Nie udał się Polonii-Warbud rewanż za przegrany podczas Final Four Ligi Północnej (NEBL) w Wilnie mecz z mistrzami Rosji Uralem Great Perm. Zespół Jarosława Zyskowskiego wysoko przegrał inauguracyjny mecz Nafta Cup 2002 w łotewskim Ventspils 75:104.

Tylko pierwsza połowa tego meczu była wyrównana. Mimo doskonałej skuteczności rzutowej koszykarzy jednego z najlepszych w Europie zespołów warszawiacy prowadzili wyrównaną grę i do przerwy przegrywali tylko pięcioma punktami. W tym okresie koszykarze Polonii bardzo dobrze grali pod koszami. W całym meczu Ed O'Bannon i Krzysztof Sidor mieli po pięć zbiórek, ale najlepszy w tym elemencie był Wiktor Grudziński, który zebrał aż dziewięć piłek.

Reklama

Rosyjski zespół dużą przewagę uzyskał w trzeciej kwarcie, kiedy za pięć przewinien boisko musial opuscic Duane Cooper. Wowczas trener Jarosław Zyskowski dał także pograć wszystkim zawodnikom, których zabrał na Łotwę. - To tylko turniej i chcieliśmy dać pograć wszystkim koszykarzom. Sprawdziliśmy też kilka zagrywek, które chcemy wykorzystać w trakcie sezonu. Do końca turnieju pozostały jeszcze dwa mecze, których wyniki powinny być bardziej korzystne dla nas - powiedział drugi trener Wojciech Kamiński.

W sobotę koszykarze Polonii grają z BK Ventspils, a w niedzielę z TSK uniVersa Bamberg.

Ural Great Perm - Polonia-Warbud Warszawa 104:75. Kwarty: 31:25, 19:20, 28:17, 26:13.

Polonia: Pacocha 16 (1), Sidor 16 (1), O'Bannon 13, Cooper 8, Jeklin 7 (1),

Hlebowicki 7, Grudziński 3, Polanowski 2, Dryja 2, Kozeniec 1.

Dowiedz się więcej na temat: perm | mecz | porażka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje