Przemysław Zamojski: Trafiliśmy do grupy śmierci

Środowym meczem w Ergo Arenie z Galatasaray Medical Park Stambuł koszykarze Trefla zainaugurują rozgrywki w grupie E Pucharu Europy. - Trafiliśmy do grupy śmierci - powiedział rzucający obrońca sopockiego zespołu Przemysław Zamojski.

Wicemistrzowie Polski zmierzą się ponadto w grupie z BC Donieck z Ukrainy oraz rosyjskim Lokomotiwem Kubań Krasnodar.

Reklama

- Po raz pierwszy będę miał okazję wystąpić w tych rozgrywkach. Na pewno nie dopisało nam szczęście w losowaniu, bo do naszej grupy trafiły praktycznie najsilniejsze zespoły z poszczególnych koszyków. Naprawdę trudno byłoby wybrać trudniejszych rywali. Znaleźliśmy się w grupie śmierci - podkreślił Zamojski.

Sprzymierzeńcem sopockiego zespołu nie jest z pewnością także terminarz rozgrywek. W inauguracyjnym meczu lider ekstraklasy zmierzy się we własnej hali z głównym faworytem grupy E, a kolejne dwa spotkania zagra na wyjeździe z Lokomotiwem i BC Donieck.

O ile jednak Galatasaray z kompletem czterech zwycięstw jest liderem ligi tureckiej, o tyle oba zespoły zza wschodniej granicy zarówno w swoich ligach oraz w Zjednoczonej Lidze VTB spisują się słabiej i plasują się w środku stawki obu rozgrywek.

- Nie zmienia to faktu, że są to bardzo dobre zespoły, które mają w swoim składzie znakomitych koszykarzy prowadzonych przez świetnych szkoleniowców. Absolutnie numerem jeden, i to nie tylko w naszej grupie, jest jednak Galatasaray. Drużyna ze Stambułu naszpikowana jest gwiazdami, które z powodzeniem grywały w Eurolidze i moim zdaniem ten zespół jest głównym kandydat6em do triumfu w całych rozgrywkach. Z kolei dla nas każde zwycięstwo będzie wielkim sukcesem - dodał wiceprezes Trefla Marcin Kicior.

Do Top 16 tych rozgrywek awans wywalczą po dwie najlepsze drużyny z ośmiu grup, które dalej rywalizować będą w grupach składających się z czterech zespołów.

Dowiedz się więcej na temat: Trefl Sopot | Przemysław Zamojski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje