Idea Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek 65:80

Punkty: Idea: Dainius Adomaitis 22, Oleg Kożeniec 9, Maciej Zieliński 9, Michael Wright 8, Piotr Szybilski 7, Dominik Tomczyk 6, Michael Hawkins 4, Tomasz Pacesas 0, Andrzej Adamek 0, Paweł Wiekiera 0 Anwil: Matt Santangelo 14, Jeff Nordgaard 14, Mladen Silobad 14, Igor Griszczuk 12, Ed O'Bannon 11, Armands Skele 9, Marek Andruska 4, Aleksander Kul 2, Marcin Cieślak 0, Robert Witka 0

Idea Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek 65:80 (22:21, 12:21, 8:18, 23:20).

Reklama

Po słabej a momentami żenującej grze koszykarze mistrza Polski, Idei Śląska Wrocław przegrali we własnej hali z Anwilem Włocławek 65:80.

Włocławianie przyjechali do Wrocławia w atmosferze skandalu - na kilka godzin przed meczem ujawniono bowiem list, jaki czołowi koszykarze Anwilu wystosowali do dyrekcji klubu. W tym piśmie gracze domagają się informowania o wszystkich opóźnieniach w wypłatach pensji. Jak informuje prasa, białoruski center z Włocławka Aleksander Kul przez pięć miesięcy nie otrzymywał pieniędzy zagwarantowanych kontraktem.

W środę Kul zagrał, ale tylko przez 7 minut. Zdobył w tym czasie 2 punkty i był ogrywany przez swego rodaka Olega Kożeńca. Pierwsze dwie kwarty spotkania były wyrównane. Do stanu 34:34 żadna z drużyn nie wypracowała sobie większej przewagi. Wtedy jednak koncert gry rozpoczął włocławski skrzydłowy Igor Griszczuk, który dwa razy z rzędu trafił za trzy punkty i Anwil kończył pierwszą połowę z ośmiopunktową przewagą.

Decydująca dla końcowego wyniku była 3. kwarta, w której gospodarze, a dokładnie Kożeniec, zdobyli tylko 8 punktów. Po udanych zagraniach Mladena Silobada i Jeffa Nordgaarda przewaga gości wzrosła do 14 "oczek" a po kolejnej "trójce" Griszczuka było już 58:38 dla włocławian.

Trener Śląska Andriej Urlep próbował różnych rozwiązań obronnych. Przez dłuższy czas spotkania nakazywał swoim graczom krycie strefą, co nie okazało się skuteczne. W IV kwarcie przez dłuższy czas gospodarze starali się agresywnie kryć na całym boisku, ale koszykarze Anwilu i z tym sobie poradzili.

Jedynym graczem Śląska, który próbował walczyć był Dainius Adomaitis, jednak jego 22 punkty to było za mało na świetnie usposobiony Anwil.

Trener Anwilu Aleksander Petrović: - To było dla mnie bardzo osobiste przeżycie, ponieważ graliśmy w hali, w której swój ostatni mecz w życiu rozegrał mój brat Drażen Petrović. Rozegraliśmy jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie. Byliśmy zmęczeni po spotkaniu w Ostrowie, ale koszykarze byli dzisiaj skoncentrowani i nastawieni na zwycięstwo. Ta wygrana przybliża nas do zajęcia 3 miejsca w tabeli przed play-off, co pozwoli nam uniknąć spotknia z Ideą w półfinale.

Szkoleniowiec Śląska Andriej Urlep: "Słyszałem plotki, że nie chcemy wygrać, że lepiej będzie jak Włocławek zajmie 3., a Ostrów 4. miejsce przed play-off. To nieprawda. Sędziowanie było jakie było i to jest tragedia, że sędziowie mogą tak decydować o wyniku. Dzisiaj mieliśmy dzień, w którym nie trafialiśmy nawet z czystych pozycji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje