Polonia Warbud Warszawa - Prokom Trefl Sopot 94:74

Punkty: Polonia: Andrius Jurkunas 24, Robert Pacocha 21, Krzysztof Sidor 16, John Taylor 14, James Hawrilla 8, Leszek Karwowski 4, Alvydas Tenys 4, Goran Kalamiza 3, Tomasz Rospara 0, Walter Jeklin 0 Prokom: Igor Milicic 20, Gary Aleksander 15, Dragan Markovic 12, Darius Maskoliunas 10, Tomasz Jankowski 7, Michael Ansley 4, Daniel Blumczyński 4, Tomasz Wilczek 2, Alan Gregow 0

Polonia Warbud Warszawa - Prokom Trefl Sopot 94:74 (21:17, 23:19, 26:26, 24:12).

Reklama

Koszykarze Polonii Warbudu odnieśli przekonywające zwycięstwo nad niedawnym liderem tabeli, Prokomem, dzięki wygranej rywalizacji pod tablicami (32:13) i dobrej grze w czwartej kwarcie.

W zespole Prokomu zabrakło chorego Josipa Vrankovica, a drugi czołowy zawodnik drużyny z Sopotu, Michael Ansley, w końcówce drugiej kwarty doznał kontuzji i nie wyszedł już na boisko. Ansley został odwieziony do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili złamanie prawej ręki. Amerykanin może pauzować nawet do końca sezonu.

Pierwsze minuty spotkania były wyrównane, ale Prokom miał niewielką przewagę. Do pierwszego remisu, 11:11, doprowadził polonistów John Taylor w 6. minucie meczu. W następnych minutach na tablicy często pojawiał się remis i dopiero w ostatnich kilkudziesięciu sekundach pierwszej kwarty poloniści uzyskali czteropunktowe prowadzenie (21:17).

W kolejnych kwartach przewagę mieli gospodarze, którzy radzili sobie zarówno z obroną strefową sopocian, jak i obroną systemem "każdy swego". Przewaga Polonii nie była jednak większa niż 10 punktów.

O nadspodziewanie wysokim zwycięstwie podopiecznych trenera Jarosława Zyskowskiego zadecydowała czwarta kwarta, w której warszawiacy grali dobrze pod tablicami, bronili agresywnie i nie mylili się w rzutach z dystansu.

Poloniści w 33. minucie prowadzili 81:68 po rzucie za trzy punkty Roberta Pacochy. Przez sześć minut koszykarze Prokomu nie potrafili zdobyć punktu. Sopocianie mylili się w rzutach z dystansu i tracili piłki przy próbach wejścia pod kosz.

W 37. minucie spotkania, po rzutach wolnych Andriusa Jurkunasa Polonia uzyskał najwyższą przewagę w spotkaniu, 92:71.

- Wszyscy zawodnicy zagrali bardzo dobrze - powiedział po meczu trener Polonii Jarosława Zyskowski. To było ważne zwycięstwo, bo Prokom - do niedzielnego meczu - był jedynym zespołem z czołówki tabeli, z którym nie udało nam się wygrać (PAP)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje