El. MŚ koszykarzy. Aaron Cel: Trzeba wygrać z Węgrami i powalczyć na Litwie

- Trzeba wygrać z Węgrami i powalczyć o zwycięstwo na Litwie - powiedział w Bydgoszczy skrzydłowy kadry koszykarzy Aaron Cel. Polacy przygotowują się do inauguracji kwalifikacji mistrzostw świata 2019. Pierwszy mecz zagrają w piątek 24 listopada, a drugi dwa dni później.

"Cieszymy się, że możemy się spotkać tak szybko po Eurobaskecie i znów szlifować formę pod okiem trenera Taylora. Mamy przed sobą cztery dni treningu, a w piątek mecz, który, wierzę w to, obejrzy w hali wielu kibiców. Mamy nadzieję, że to nam pomoże" - wskazał Cel.

Reklama

Pytany przez dziennikarzy o wspomnienia z tegorocznych mistrzostw Europy Cel ocenił, że podczas tej imprezy kadrze zawsze czegoś troszeczkę brakowało.

"Niestety, na takim poziomie szczegóły odgrywają bardzo ważną rolę. Odkąd trenujemy z trenerem Taylorem, to nie pamiętam, żeby jakiś zespół pokonał nas 20 czy 25 punktami. Nie odstajemy bardzo od dobrych państw koszykarskich. Nie zrzucajmy wszystkiego jednak na brak szczęścia, bo tego się nie trenuje. Czasami o wyniku decyduje brak koncentracji przez minutę meczu. Wierzymy w to, że polska koszykówka idzie do przodu. Wcześniej nie zdarzało się, żeby tylu Polaków grało w Hiszpanii - najlepszej europejskiej lidze. Damian Kulig radzi sobie świetnie w Turcji. Oczywiście, każdy czeka na konkretny wynik, najlepiej medal. Walczymy o to, ale jedyną drogą jest ciężka praca i wiara w to, że można wygrywać. Tak w piątek z Węgrami, jak i dwa dni później z Litwą" - stwierdził kadrowicz.

Przyznał, że szczególnie przegramy mecz Finlandią podczas Eurobasketu siedzi nadal w głowach kadrowiczów.

"Teraz jednak celem numer 1 jest mecz z Węgrami, który trzeba wygrać. Stać nas również na dobrą grę i zwycięstwo na Litwie. Nowi, często młodzi zawodnicy, nie mają wyjścia i muszą wkomponować się w zespół bardzo szybko. Rozmawialiśmy z kolegami o tym, piłkarze nie mają podczas swoich zgrupowań aż tylu zagrywek do przećwiczenia. W koszykówce musimy nauczyć się 20, 30, a nawet 40 zagrywek, co zajmuje czas. Nowi koledzy dają radę. Zostały nam trzy dni i mam nadzieję, że będą gotowi" - przyznał zawodnik Polskiego Cukru Toruń.

Zgodził się ze stwierdzeniem, że nieobecność Adama Waczyńskiego i A.J. Slaughtera to duża strata dla kadry.

"Trzeba się z tym pogodzić i grać jak najlepiej. Węgrzy prawdopodobnie również nie wystąpią w pełnym składzie. Mamy wielu dobrych koszykarzy. Musimy zakryć nieobecność tych graczy. Wejdzie ktoś inny i musi dać radę" - ocenił skrzydłowy reprezentacji.

Cel wspomniał, że najbliżsi rywale Polaków są przed wszystkim mocni poprzez swoją zespołowość.

"Dwa lub trzy lata temu graliśmy z Austrią. To była podobna drużyna. Nikt do końca nie znał ich zawodników, a grali bardzo dobrze razem i niezwykle twardo. Za Węgrami, jak na ich możliwości, bardzo dobry Eurobasket. Pewnie będą wierzyć mocno w siebie. My musimy być jednak gotowi, żeby zagrać swoją koszykówkę. Wtedy będzie dobrze. W piątek będziemy się czuli gotowi" - podkreślił Cel.

Od tego sezonu Cel reprezentuje barwy wicemistrza kraju z Torunia po powrocie z ligi francuskiej. Jego zdaniem polska ekstraklasa nie jest tak słaba, jak wielu o niej mówi.

"Nie jest tak źle. Grając swój drugi sezon we Francji rywalizowałem w FIBA Europe Cup. Jeździliśmy do takich miejsc, gdzie nie spodziewałem się nawet, że są drużyny koszykarskie. Wracają do naszej ekstraklasy dziwiłem się, że taki zespół z Torunia czy Włocławka nie gra nawet w tym najsłabszym europejskim pucharze. To dobra okazja do pokazania się, a Polski Cukier czy Anwil, moim zdaniem, wcale tak źle by nie wypadły na tle grających tam drużyn. Poziom ligi jest ok. Wiadomo, że istnieje dyskusja o liczbie drużyn, ale to nie od nas zależy i nie chcę tego komentować" - podsumował kadrowicz.

Kadra rozpoczęła treningi 19 listopada, kilku graczy (przede wszystkim z lig zagranicznych) dołączyło dzień później. Polska podejmie Węgry 24 listopada o godz. 18.00 w Bydgoszczy, natomiast dwa dni później zagra w Kłajpedzie z Litwą. W grupie C kwalifikacji do MŚ biało-czerwoni będą rywalizować także z Kosowem.

Następne mecze zostaną rozegrane w lutym i w czerwcu 2018 r. Do kolejnej fazy awansują trzy najlepsze drużyny z grupy. W drugim etapie będą cztery sześciozespołowe grupy - wyniki z poprzednich meczów zostaną zachowane. Spotkania zostaną rozegrane we wrześniu i listopadzie 2018 roku oraz w lutym 2019 roku. Do MŚ zakwalifikują się po trzy najlepsze drużyny w grupie (łącznie 12 zespołów).

Dowiedz się więcej na temat: Aaron Cel | Mike Taylor | koszykarska reprezentacja Polski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje