Zmarł pierwszy afroamerykański mistrz olimpijski w 10-boju

Po długiej, ciężkiej chorobie zmarł na raka prostaty w Gainesville pierwszy afroamerykański mistrz olimpijski w dziesięcioboju z Melbourne w 1956 roku 78-letni Milton Campbell. W dorobku miał także srebrny medal zdobyty w Helsinkach cztery lata wcześniej.

Campbell przeszedł do historii lekkiej atletyki jako pierwszy czarnoskóry Amerykanin, który wygrał olimpijska rywalizację w dziesięcioboju. Już w poprzednich igrzyskach zaprezentował wysoką formę, przegrywając tylko ze swoim rodakiem mistrzem z Londynu Bobem Mathiasem.

W australijskich igrzyskach stoczył pojedynek ze swoim czarnoskórym rodakiem Raferem Johnsonem, który marzenia o olimpijskim złocie musiał odłożyć do szczęśliwego dla niego Rzymu. Johnson, który był wówczas rekordzistą świata i prezentował nieco słabszą formę, nie był w stanie pokonać świetnie dysponowanego Campbella. Gdyby nie słabszy wynik w skoku o tyczce - 3,40, to nazwisko Campbella widniałoby na liście rekordzistów globu.

Urodzony 9 grudnia 1933 roku w Plainfield (stan New Jersey) Campbell był niezwykle wszechstronnym lekkoatletą, świetnie biegał, zwłaszcza przez płotki i pływał. W 1957 roku wybrany został w drafcie przez zespół ligi futbolu amerykańskiego (NFL) Cleveland Browns. Grał także do zakończenia kariery w 1964 roku w lidze kanadyjskiej (CFL) w Montreal Alouettes.

W uznaniu zasług, jego nazwisko, jako jedynego, znalazło się w amerykańskich Galeriach Sławy zarówno lekkoatletycznej jak i pływackiej.

W 2000 roku Stowarzyszenie Dziennikarzy Sportowych New Jersey obdarzyło go tytułem najlepszych sportowca stanu w stuleciu. Senat Monmouth University w West Long Beach uhonorował go w 2008 roku tytułem doktora honoris causa.

Jeden z trzech synów Campbella, Grant, zdobył złoty medal mistrzostw świata w karate.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje