Alpejski PŚ: przed finałem już prawie wszystko jasne

Przed finałowymi zawodami alpejskiego Pucharu Świata, które od środy do niedzieli będą się odbywały w Aspen, większość rozstrzygnięć jest już znana. "Kryształową Kulę" zdobył Austriak Marcel Hirscher, a wśród kobiet niemal pewna triumfu jest Amerykanka Mikaela Shiffrin.

Specjalizujący się w konkurencjach technicznych Hirscher okazał się najlepszy po raz szósty z rzędu. 28-letni Austriak wystartuje w Aspen bez presji. Oprócz zwycięstwa w klasyfikacji generalnej, ma już także zapewniony sukces w slalomie i slalomie gigancie. W sumie ma w dorobku osiem małych "Kryształowych Kul" - po cztery w obu tych konkurencjach.

Reklama

Hirscher wygrał już 44 pucharowe zawody. W zestawieniu zawodników z największą liczbą zwycięstw jest ósmy, prowadzi Szwed Ingemar Stenmark (86). W mistrzostwach świata Hirscher wywalczył sześć złotych krążków i trzy srebrne. Jedynie w przypadku zdobyczy olimpijskich jego dorobek jest jak na razie skromny - ma tylko srebro w slalomie w Soczi.

W męskiej rywalizacji pozostaje tylko jedna niewiadoma, ale za to w prestiżowym zjeździe. Prowadzi Kjetil Jansrud, który o 33 pkt wyprzedza Włocha Petera Filla. Norweg cały czas nie może jednak odnaleźć formy z sezonu 2014/2015, kiedy do końca walczył z Hirscherem o triumf w klasyfikacji generalnej. Zapewnił sobie już wprawdzie małą Kryształową Kulę za supergigant, ale z mistrzostw świata w St. Moritz przywiózł tylko srebrny medal zdobyty w tej konkurencji. Fill z kolei broni w Aspen trofeum w zjeździe.

W Aspen nie przewidziano kombinacji. Już wcześniej zwycięstwo w tej konkurencji zapewnił sobie Francuz Alexis Pinturault.

Nieco więcej znaków zapytania pozostało w rywalizacji kobiet. Obchodząca w poniedziałek 22. urodziny Shiffrin ma aż 378 punktów przewagi nad Ilką Sztuhec, a do zdobycia pozostało maksymalnie 400. Specjalizująca się w konkurencjach szybkościowych Słowenka pogodziła się już zapewne z tym, że rywalki nie dogoni, bowiem wycofała się z udziału w sobotnim slalomie w Squaw Valley, do którego początkowo była zgłoszona. Na razie jednak nie poinformowała oficjalnie o tym, że w Aspen zabraknie jej w konkurencjach technicznych.

Stuhec w Aspen musi się skoncentrować na walce o małe "Kryształowe Kule" w supergigancie i zjeździe. W tej pierwszej konkurencji zaledwie o 15 pkt wyprzedza Tinę Weirather z Liechtensteinu, a w drugiej ma 97 pkt przewagi nad Włoszką Sofią Goggią.

Stuhec i Goggia są objawieniami tego sezonu. Nigdy wcześniej nawet nie stawały na podium pucharowych zawodów, a obecnie należą do światowej czołówki. W klasyfikacji generalnej PŚ Słowenka ma o 88 pkt więcej od Włoszki, co zapowiada ciekawą walkę o miejsce za plecami Shiffrin. Zajmująca czwarte miejsce Lara Gut doznała groźnej kontuzji podczas mistrzostw świata i broniąca trofeum Szwajcarka w Aspen nie wystartuje.

Nie wiadomo jeszcze, kto okaże się najlepszy w slalomie gigancie. Bliska tego jest mistrzyni świata w tej konkurencji Francuzka Tessa Worley, która ma 80 pkt przewagi nad Shiffrin. W kombinacji już wcześniej zwycięstwo zapewniła sobie Stuhec. 

Prawo startu w finałowych zawodach w Aspen ma czołowa "25" każdej z konkurencji. Do tego dochodzą ci, którzy w klasyfikacji generalnej PŚ zdobyli co najmniej 500 pkt. Stawkę uzupełnią złoci medaliści mistrzostw świata juniorów. Punktuje czołowa "15".

Polaków w finałowych zawodach zabraknie. W tym sezonie jedyne punkty, w kombinacji, zdobyła Maryna Gąsienica-Daniel, co dało jej 122. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Program finałowych zawodów, 15-19 marca, Aspen (USA):

15 - zjazd mężczyzn (godz. 16.30 czasu polskiego)

  - zjazd kobiet (18.00)

16 - supergigant kobiet (16.30)

  - supergigant mężczyzn (18.00)

17 - zawody drużynowe (17.30)

18 - slalom kobiet (17.00, drugi przejazd 19.30)

  - slalom gigant mężczyzn (16.00, drugi przejazd 18.30)

19 - slalom gigant kobiet (16.00, drugi przejazd 18.30)

  - slalom mężczyzn (17.00, drugi przejazd 19.30)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje