16 punktów Gortata, przerwana seria zwycięstw Wizards

Po sześciu kolejnych zwycięstwach w lidze NBA koszykarze Washington Wizards przegrali w poniedziałek u siebie z Memphis Grizzlies 104:110. Marcin Gortat zdobył dla pokonanych 16 punktów i miał osiem zbiórek.

Tym samym na siedmiu przerwana została seria kolejnych double-double polskiego środkowego.

Reklama

Gortat przebywał na parkiecie 41 minut, najdłużej ze wszystkich uczestników spotkania. Trafił siedem z 12 rzutów z gry i obydwa wolne, miał siedem zbiórek obronie i jedną w ataku, trzy asysty, przechwyt, cztery straty, jeden faul. Raz został zablokowany.

Połowę swojego dorobku w ataku uzyskał w pierwszej kwarcie, gdy na różne sposoby - po zbiórce ofensywnej i dobitce, spod kosza po akcjach dwójkowych oraz rzutem z półdystansu - skutecznie kończył cztery kolejne akcje zespołu.

W tym okresie gra była wyrównana, prowadzenie zmieniało się, a po 12 minutach był remis 20:20. W drugiej kwarcie do głosu doszli goście, którzy uzyskali w pewnym momencie 11-punktowe prowadzenie (42:31 na 3.32 min. przed przerwą).

"Czarodzieje" odrobili tę stratę, doprowadzając do remisu 62:62 na cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty, ale wcale nie był to koniec ich kłopotów. Grizzlies, jeden z najlepiej broniących zespołów w lidze, ostatnie trzy i pół minuty tej części gry wygrali 17:2.

W czwartej goście prowadzili już nawet do wyniku 90:71 na niespełna osiem minut przed końcem spotkania. I wtedy zaczęła się niesamowita, ale spóźniona pogoń zdeterminowanych i skuteczniejszych w tym fragmencie Wizards. Po trzypunktowym rzucie Bradleya Beala na 8,9 s przed ostatnim gwizdkiem sędziów było już tylko 106:104 dla Memphis. Faulowani Mike Conley i Marc Gasol trafili jednak po dwa rzuty wolne i nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa.

Kluczem do sukcesu Grizzlies były punkty zdobywane ze strefy podkoszowej - w tym elemencie wygrali rywalizację 62:34. Mieli także lepszą skuteczność rzutów z gry (54 proc. wobec 48 gospodarzy)

Najwięcej punktów dla zespołu Wizards, w którym oprócz kontuzjowanych podkoszowych Nene i Kevina Seraphina z tego samego powodu zabrakło także Martella Webstera, zdobył John Wall - 23 i dziewięć asyst (przekroczył w poniedziałek 2000 decydujących podań w karierze) oraz Beal - 21, a po 15 dodali Trevor Ariza i Trevor Booker.

W ekipie gości wyróżnili się Tayshaun Prince - 21, Conley - 20 i siedem asyst oraz Zach Randolph - 16 i 10 zb.

Koszykarze z Waszyngtonu z bilansem 31 zwycięstw i 29 porażek zajmują piątą pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej. Grizzlies (34-25) są dziewiątą drużyną w Zachodniej.

Kolejny mecz "Czarodzieje" rozegrają w środę u siebie z Utah Jazz (21-39), 13. drużyną na zachodzie.

Wyniki poniedziałkowych spotkań:

Brooklyn Nets - Chicago Bulls 96:80

Denver Nuggets - Minnesota Timberwolves 128:132

Detroit Pistons - New York Knicks 96:85

Miami Heat - Charlotte Bobcats 124:107

Milwaukee Bucks - Utah Jazz 114:88

Portland Trail Blazers - Los Angeles Lakers 106:107

Sacramento Kings - New Orleans Pelicans  96:89

Washington Wizards - Memphis Grizzlies 104:110

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje