Bójka koszykarzy Chicago Bulls. "Niewybaczalny incydent"

Dyrektor ds. operacji koszykarskich Chicago Bulls John Paxson bójkę między dwoma zawodnikami tego klubu uznał za "niewybaczalny incydent". Bobby Portis został zawieszony na osiem meczów NBA, a Nikolę Miroticia czeka zabieg chirurgiczny i 4-6 tygodni przerwy.

Do bójki doszło podczas wtorkowych zajęć. Mocno uderzony w twarz Mirotić doznał wstrząśnienia mózgu i złamania górnej szczęki. Przez kilka minut leżał na parkiecie. Został zabrany do szpitala, który opuścił tego samego dnia, ale konieczny będzie zabieg chirurgiczny. Według wstępnych prognoz, będzie pauzował około miesiąca.

Reklama

- Obaj gracze ponoszą odpowiedzialność za ten niewybaczalny incydent. Jednak jeden z nich użył pięści, co jest karygodne. Takich zachowań tolerować nie możemy i nie będziemy, dlatego Bobby został zawieszony. Osiem meczów wydaje się odpowiednią karą - powiedział Paxson.

Jak przyznał, nie pamięta tak poważnej w skutkach kłótni zawodników. - Zdarzają się oczywiście sprzeczki wynikające z emocji, walki na boisku, ale ta sytuacja i jej konsekwencje są naprawdę bezprecedensowe - podkreślił.

I dodał: - To smutny dzień dla klubu, bo wszyscy jesteśmy rozczarowani tym, co się stało.

26-letni Mirotić, urodzony w czarnogórskiej Podgoricy, a występujący w reprezentacji Hiszpanii, w drużynie "Byków" występuje od 2014 roku. W minionym sezonie zdobywał średnio w meczu 10,6 pkt i miał 5,5 zbiórki. Podpisał ostatnio dwuletni kontrakt, gwarantujący mu w bieżących rozgrywkach 12,5 mln dolarów, co jest drugą gażą w zespole, po środkowym Robinie Lopezie - 13,788 mln.

Cztery lata młodszy Portis, który zarobi za sezon 1,516 mln dolarów, rywalizuje z nim o miejsce w pierwszej piątce na pozycji silnego skrzydłowego. W poprzednich rozgrywkach zdobywał średnio 6,8 pkt i odnotował 4,6 zbiórki.

- To dobry chłopak, walczak, ale tym razem zbłądził. Mam nadzieję, że z tej lekcji wyciągnie odpowiednie wnioski - podsumował Paxson.

Zespół Chicago Bulls, prowadzony przez trenera Freda Hoiberga, pierwszy mecz w rozpoczętym we wtorek sezonie rozegra w nocy z czwartku na piątek na wyjeździe z Toronto Raptors. Pod nieobecność Miroticia i Portisa w podstawowej piątce ma znaleźć się debiutujący w NBA 20-letni Fin Lauri Markkanen.

Dowiedz się więcej na temat: chicago bulls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje