Finał dla 76ers!

Philadelphia 76ers jako triumfatorzy Konferencji Wschodniej staną do walki o detronizację Los Angeles Lakers z tronu mistrza NBA. W siódmym decydującym boju trzeciej rundy play off ekipa z Miasta Braterskiej Miłości pokonała na własnych klepkach w hali First Union Center Milwaukee Bucks 108:91 i po osiemnastu latach znów zagra o najwyższe laury.

- To zwycięstwo mówi wszystko. Od początku spotkania czułem, że wygrana jest nasza - mówił tuż po najważniejszym występie w swoim życiu lider zespołu Larry`ego Browna Allen Iverson. Ligowy król strzelców i Most Valuable Player sezonu zasadniczego w jednej osobie wrzucił gościom 44 "oczka" po raz pierwszy w serii rażąc rywali ponad 50-procentową skutecznością z pola gry. Iverson trafił 17 ze swych 33 rzutów z pola gry i swą pokaźną zdobycz punktową okrasił siedmioma asystami, sześcioma zbiórkami i cztery raz kradł gościom piłki.

Reklama

- Allen dojrzewa jako człowiek i gracz - komplementował asa atutowego swego zespołu coach roku w NBA Larry Brown. A przecież jeszcze rok temu obaj dżentelmeni byli na ścieżce wojennej i Iverson stawiał mocodawcom klubu ultimatum "albo ja, albo on". Co ciekawe panowie wytrzymali w permanentnych waśniach i sporach od maja 1997 roku kiedy Brown objął trenerską pieczą 76ers i Iverson jest jedynym graczem, który pozostał przy swym trenerze od 4 lat...

- Zwycięstwo zawdzięczamy wielkiemu sercu do gry. Na tę chwilę czekałem 10 długich lat - mówił szczęśliwy środkowy 76ers Dikembe Mutombo, który we właściwym momencie zanotował najlepszy występ w tegorocznych play off. Gigant rodem z Zairu zaaplikował "Kozłom" 23 punkty, 19 razy zbierał piłki z tablic, w tym osiem na "desce" ofensywnej i aż siedmiokrotnie blokował rywali.

Po raz ostatni zespół z Filadelfii walczył o mistrzowskie pierścienie w 1983, gdy do mistrzostwa 76ers poprowadził superduet Julius Erving i Moses Malone.

- Przegraliśmy z zespołem koszykarsko lepszym. Ale chyba udowodniliśmy też, że i my nie jesteśmy tacy źli - spuentował tegoroczne występy swego teamu George Karla.

Czy jednak 76ers zdążą zregenerować nadwątlone siły morderczą drogą do finału przed pierwszym starciem z Lakers? Jeziorowcy w play off grali tylko 11 meczów (wszystkie zwycięskie) 76ers - 18. Mecz numer jeden już w środę, a wśród graczy wciąż żniwo zbiera plaga kontuzji. Na uzrazy narzeka Iverson, z kontuzją stopy gra Eric Snow, taka sama kontuzja doskwiera Lynchowi, a rekonwalescent Geiger jeszcze nie jest w pełni sił by wyjść na parkiet...

Zobacz rywalizację w play off 2001

Dowiedz się więcej na temat: lakers | NBA | play off | Iverson | finał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje