Kings pokonani przez Jazz

Najlepszy zespół ligi NBA sezonu regularnego wreszcie przegrał. W drugim meczu pierwszej rundy play off, Kings ulegli Utah Jazz 86:93.

W Arco Arena w Sacramento błyszczała młodość wraz z doświadczeniem. Znakomite spotkanie rozegrał Karl Malone zdobywca 18 punktów. Swój występ "mail-man" ozdobił 12 zbiórkami i 4 asystami. Doświadczonemu atakującemu dotrzymywał kroku rookie Andrej Kirilenko. Rosjanin zdobył 15 punktów i aż 5 razy popisał się efektownymi blokami przy rzutach rywali.

Reklama

Kings zagrali na żenująco niskiej skuteczności rzutów z gry - 34,5%. Lider zespołu Peja Stojakovic trafił tylko 6 z oddanych 18 rzutów. Tyle samo razy piłka znajdowała się w koszu po rzutach Chrisa Webbera, ale on próbował 15 razy. Najlepiej zaprezentował się Vlade Divac, który zdobył 21 punktów.

Świetny mecz zagrał 40-letni John Stockton. Zdobył on 13 punktów i popisał się 12 asystami. W serii do trzech zwycięstw jest remis 1:1. Kolejne dwa spotkania zostaną rozegrane Delta Center, gdzie w sezonie zasadniczym Kings dwa razy pewnie wygrali. Ale nie od dziś wiadomo, że walka w play off to zupełnie inna gra...

Orlando Magic łatwo skóry nie sprzedadzą. Po porażce w pierwszym meczu, wygrali drugi i z Charlotte wracając do Orlando z remisem 1:1 w serii "best of five". Do rozstrzygnięcia spotkania numer dwa potrzebna była dogrywka. Goście wygrali dzięki znakomitej postawie Tracy'ego McGrady, który grając z kontuzją zdobył 31 punktów. T-Mac dopisał do pomeczowych statystyk również 11 zbiórek i 7 asyst. Rezerwowy Troy Hudson dostroił się do wysokiego poziomu meczu i zdobył 26 oczek.

- To była bardzo ważna wygrana, bez niej nie pogralibyśmy już dłużej, a tak wszyskto jeszcze może się zdarzyć - przekonywał po meczu McGrady. - Teraz musimy wygrać dwa mecze u siebie i gramy dalej.

Zobacz wyniki meczów i stan poszczególnych serii playoff 2002

Dowiedz się więcej na temat: play off | NBA | jazz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje