Lakers, Celtics i Nets blisko finałów

Los Angeles Lakers, Boston Celtics oraz New Jersey Nets znajdują się tylko o krok od awansu do finałów własnych konferencji.

Na Wschodzie po wczorajszych zwycięstwach Celtics prowadzą z Pistons 3-1, a Nets w takim samym stosunku z Hornets. W Konferencji Zachodniej obrońcy tytuł Lakers pokonali w czwartym meczu Spurs i w tej serii także jest 3-1.

Reklama

W San Antonio Kobe Bryant zdobył 12 ze swoich 28 punktów w czwartej kwarcie, w tym kluczowe rzuty za trzy i trafienie na pięć sekund przed końcem. Punkty te dały prowadzenie gościom 87:85. Spurs, którzy nie trafili z gry przez ostatnie 6 minut i 55 sekund, mieli jeszcze szanse na wyrównanie. Po otrzymaniu piłki z boku Terry Porter poślizgnął się, ale zdołał oddać piłkę Timowi Duncanowi. Lider Spurs z 6 metrów nie dorzucił jednak do kosza.

Dla Lakers było to rekordowe 11 wyjazdowe zwycięstwo w playoff z rzędu i ta wygrana dała im prowadzenie 3-1 serii best-of-seven. Mecz numer 5 rozegrany zostanie w Los Angeles we wtorek.

Blisko finału Konferencji Wschodniej są też Celtics, którzy na własnym parkiecie pokonali w meczu numer 4 półfinału Detroit Pistons 90:79 i objęli prowadzenie w serii 3-1. Następny mecz rozegrany zostanie w Detroit. Ekipa z Bostonu, zdobywcy rekordowej liczby 16 tytułów NBA, nigdy nie zmarnowała prowadzenia 3-1 w postseason.

Antoine Walker zdobył 22 ze swoich 30 punktów w I połowie,a Paul Pierce 23 ze swoich 25 "oczek" w II części. Pierce zebrał także 17 piłek z tablic - najlepsze osiągnięcie w karierze.

Celtics objęli kontrolę nad meczem, zdobywając 12 punktów z rzędu na otwarcie trzeciej kwarty - więcej niż zdobyli w całej III ćwiartce w meczu numer 3, w którym oba zespoły uzyskały łącznie tylko 130 punktów.

Jerry Stackhouse trafił za trzy na niespełna 5 minut przed końcem, zmniejszając deficyt Pistons do 7 "oczek" (78:71). Jednak Celtics odpowiedzieli runem 7-1, przesądzając o swoim końcowym zwycięstwie.

Hornets zagrali być może swój ostatni mecz w Charlotte. Stało się tak dzięki zawodnikowi z podbitym okiem. Jason Kidd wyglądał jak pokonany bokser, ale zagrał bardzo dobrze w końcówce, prowadząc New Jersey Nets do wygranej 89:79 w meczu numer 4 półfinału Konferencji Wschodniej. Spotkanie numer 5 odbędzie się w środę w New Jersey. Zwycięstwo Nets w tym pojedynku spowoduje, że drużyna z New Jersey zagra w finale konferencji po raz pierwszy w historii, a dla Hornets skończy 14-letni okres gry w Charlotte. W następnym sezonie zespół przenosi się bowiem do Nowego Orleanu.

Zobacz wyniki meczów i stan poszczególnych serii playoff 2002

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Jersey | Los Angeles | New Jersey | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje