Mavs i Pistons blisko II rundy

Dallas Mavericks i Detroit Pistons brakuje już tylko jednego zwycięstwa, by znaleźć się w II rundzie playoff czyli półfinałach swoich konferencji.

W Auburn Hills, Michigan Jerry Stackhouse zdobył 31 punktów (jego rekord kariery w postseason), a Pistons stali się pierwszą drużyną, która objęła prowadzenie 2-0 w tegorocznym playoff po pokonaniu Toronto Raptors 96:91. Trzeci mecz serii best-of-five odbędzie się w sobotę w Toronto.

Reklama

Spotkanie, w odróżnieniu od pierwszego wyraźnie wygranego przez Pistons, miało zacięty i emocjonujący przebieg. Na 6 minut przed końcem rzut z odskoku Hakeema Olajuwona dał Raptors jednopunktowe prowadzenie 81:80.

Drużyna z Detroit dzięki "trójce" Jona Barry'ego i dwóm takim rzutom Stackhouse'a z prawego skrzydła odskoczyło na dystans 7 "oczek" (94:87) na dwie minuty przed syreną. Goście nie złożyli jednak broni i po rzutach Antonio Davisa przegrywali już tylko 91:94, a do końca pojedynku brakowało 34,8 s. Raptors zdołali obronić kolejną akcję, ale ważna próba za trzy Alvina Williamsa na 7 sekund przed syreną nie dotarła do celu. Barry, który zdobył 13 punkty, ustalił wynik z linii rzutów wolnych.

Chris Childs zdobył 22 punkty i dodał 14 asyst, a Davis dodał 21 "oczek" dla ekipy z Toronto, której skład był znacznie przemeblowany. Lenny Wilkens wstawił Childsa na point guarda, usuwając Jerome'a Williamsa z pierwszej piątki. Alvin Williams został przesunięty z point na shooting guarda, a Morris Peterson z "2" na skrzydło.

W ślady drużyny z Motown poszli także Mavericks. Zespół z Dallas wygrał u siebie z Minnesota Timberwolves 122:110 i objął prowadzenie 2-0 w serii. Mecz numer 3 zaplanowano na niedzielę w Minneapolis.

O wygranej gospodarzy zdecydowała świetna dyspozycja wielkiej trójki, której nie mogli nawet powstrzymać będący w bardzo dobrej dyspozycji Kevin Garnett i Wally Szczerbiak.

Miejscowi zagrali bardzo dobrze w I połowie, a w II kwarcie zwiększyli swoje prowadzenie do 13 "oczek" dzięki runowi 19-7. W tym czasie coach gości Flip Saunders dwukrotnie poprosił o czas, ale nie zdołał wytrącić Mavs ze wspaniałego rytmu. W ten sposób IV kwarta przerodziła się w święto dla fanów Dallas.

Zobacz wyniki meczów i stan poszczególnych serii playoff 2002

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | toronto | detroit

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje