NBA: Chicago Bulls zwycięscy po raz szósty z rzędu

Bardzo dobra druga połowa, wygrana różnicą 20 punktów, przesądziła o wyjazdowym zwycięstwie koszykarzy Chicago Bulls nad Minnesota Timberwolves 102:87. "Byki" triumfowały szósty raz z rzędu w lidze NBA, a Joakim Noah popisał się triple-double.

29-letni Noah, syn znanego francuskiego tenisisty Yannicka - zwycięzcy wielkoszlemowego Roland Garros w 1983 roku, zdobył 15 punktów, miał 13 zbiórek i 10 asyst w środowym spotkaniu. To jego czwarte triple-double w tym sezonie, tyle samo ma Lance Stephenson (Indiana Pacers).

Reklama

Najskuteczniejszy wśród przyjezdnych był rezerwowy D.J. Augustin - 21 pkt. Co najmniej 13 pkt uzyskało aż sześciu z dziewięciu zawodników Bulls, którzy zagrali w Minneapolis. Goście mają najwięcej wygranych w tym roku w NBA - 34.

W zespole "Leśnych Wilków", w którym zabrakło m.in. Nikoli Pekovica i Kevina Martina, najlepiej spisał się Kevin Love - 17 pkt i 10 zbiórek, choć nie trafił aż sześciu z ośmiu rzutów za trzy punkty.

Kolejna porażka broniących tytułu Miami Heat, tym razem w Memphis z ekipą Grizzlies 102:107, sprawiła, że stracili pierwsze miejsce na Wschodzie. Liderami są teraz gracze Indiana Pacers, którzy pokonali najsłabszą drużynę ligi Milwaukee Bucks 104:102.

Mistrzom NBA z poprzedniego sezonu nie pomógł LeBron James, zdobywca aż 37 punktów. W ogóle on uwielbia rywalizować w FedExForum - jego średnia wynosi 33,6 pkt; James nie ma tak wysokiej w żadnej hali.

W zespole Grizzlies, który odniósł 12 zwycięstwo z rzędu przed własną publicznością, nie było tak zdecydowanego lidera, o sile stanowili trzej zawodnicy: Mike Conley 26 pkt i 6 asyst, Zach Randolph 25 pkt i 11 zbiórek oraz Marc Gasol 20 pkt i 14 zbiórek.

Bardzo możliwe, że w pierwszej rundzie play off Heat spotkają się z klubem Marcina Gortata - Washington Wizards. "Czarodzieje" plasują się na siódmej pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej, ale zapewne do końca będą rywalizować o wyższą lokatę z Charlotte Bobcats (bilanse obu ekip 40-38; do końca fazy zasadniczej po cztery występy). W ten sposób mogliby uniknąć Heat lub Pacers.

W środowej, bezpośredniej potyczce, Wizards ulegli u siebie po dogrywce Bobcats 88:94. Gortat był najlepszym strzelcem na parkiecie, zdobył 27 punktów i miał 14 zbiórek - uzyskał 34. double-double w sezonie.

Łodzianin przekroczył 1000 punktów w tym sezonie. Ma ich obecnie 1018, czyli o jeden więcej niż w rekordowych dotychczas dla niego rozgrywkach 2011/12. Jeśli chodzi o pojedyncze mecze, więcej "oczek" zdobywał tylko dwukrotnie - 27 lutego w zakończonym trzema dogrywkami spotkaniu z Toronto Raptors uzyskał ich 31, a 7 marca 2012 roku, w barwach Phoenix Suns przeciwko Oklahoma City Thunder, rzucił 28.

Na dogrywkę zanosiło się w konfrontacji Bucks z Pacers, ale na 1,2 s przed końcową syreną o wygranej faworytów z Indianapolis przesądził Chris Copeland.

Wyniki środowych meczów:

Atlanta Hawks - Boston Celtics                105:97

Cleveland Cavaliers - Detroit Pistons         122:100

Denver Nuggets - Houston Rockets              123:116

Los Angeles Clippers - Oklahoma City Thunder  101:107

Memphis Grizzlies - Miami Heat                107:102

Milwaukee Bucks - Indiana Pacers              102:104

Minnesota Timberwolves - Chicago Bulls         87:102

New Orleans Pelicans - Phoenix Suns            88:94

Orlando Magic - Brooklyn Nets                 115:111

Portland Trail Blazers - Sacramento Kings     100:99

Toronto Raptors - Philadelphia 76ers          125:114

Washington Wizards - Charlotte Bobcats         88:94 po dogr.

Dowiedz się więcej na temat: NBA | koszykówka | chicago bulls | Joakim Noah

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje