Spurs pożegnali Mavericks

Koszykarze San Antonio Spurs wygrali po raz czwarty z Dallas Mavericks (105:87) i awansowali do finału Konferencji Zachodniej. O miano najlepszej drużyny w Western Conference, Spurs zmierzą się z obrońcami mistrzowskiego tytułu, ekipą Los Angeles Lakers.

W ostatnim meczu z Mavs wyśmienicie zagrał Tim Duncan, który zdobył 32 punkty i zebrał 20 piłek (14 w obronie, 6 w ataku).

Reklama

W ekipie Mavericks zawiedli niemal wszyscy podstawowi koszykarze z wyjątkiem Dirka Nowitzkiego. Niemiecki skrzydłowy zapisał na swym koncie 42 punkty. Jest to jego najlepsze osiągnięcie w karierze. Nowitzki także 18 razy zbierał piłkę z tablic.

Na przeciwnym biegunie znajdują się osiągnięcia Michaela Finleya, który "spudłował" 16 z 17 oddanych rzutów i zakończył mecz z dorobkiem 2 punktów. Juwan Howard uzyskał 14 punktów, ale trafił zaledwie pięć razy na 16 prób. Mavs "spudłowali" wszystkie 11 rzutów za trzy punkty.

- Do tej pory nie napotkaliśmy na wielki opór naszych rywali w play off. Prawdziwym wyzwaniem są dla nas Lakers. To będzie przedwczesny finał ligi - powiedział trener San Antonio, Greg Popovich.

- Oni szybko pozbawili nas wszelkich złudzeń o zwycięstwie. Graliśmy najlepiej jak potrafimy, ale to było za mało na nawiązanie walki ze Spurs. To było o wiele za mało - podsumował rywalizację z zespołem San Antonio szkoleniowiec Dallas, Don Nelson.

Zobacz rywalizację w play off 2001 oraz posłuchaj relacji Grzegorza Jasińskiego z USA

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | lakers | koszykarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje