Ducks znów wygrywają po dogrywce

Bramka Mike'a Leclerca zdobyta po niespełna 2 minutach dogrywki zapewniła drugą wygraną Anaheim Mighty Ducks nad Dallas Stars - najwyżej rozstawioną przed playoffs drużyną NHL- tym razem 3:2. "Kaczory" w playoffs prowadzą już 2-0.

Drugi mecz rozpoczął się zaledwie 37 godzin po zakończeniu pierwszej rywalizacji, w której kibice obejrzeli aż pięć dogrywek.

Reklama

Stars od zwycięstwa dzieliła zaledwie minuta i 9 sekund. Wtedy to dość przypadkową bramkę (krążek odbił się od łyżwy) zdobył Rob Niedermayer, doprowadzając do wyrównania i dogrywki.

- Czasem krążek jest twoim przeciwnikiem i w tej sytuacji nic nie można poradzić - krótko skomentował tę sytuację Stu Barnes.

Załamany był trener Dallas Stars Dave Tippet. - Jest to bardzo frustrujące - powiedział. - Można grać bardzo dobrze i odbity od łyżwy krążek może wszystko zniweczyć.

Tym razem dogrywka trwała już tylko kilka minut zamiast kilku godzin. Bramkarz Stars, Marty Turco, który obronił 24 strzałów nie miał szans na skuteczną interwencję przy akcji Leclerc'a. Kolejny udany mecz rozegrał golkiper gości - Jean Sebastien Giguere obronił 29 uderzeń, w 3. tercji popisując się kilkoma nieprawdopodobnymi interwencjami.

Mighty Ducks są niepokonani od sześciu meczów playoffs, wszystkie je wygrywając zaledwie jedną bramką! W pierwszej rundzie playoffs wyeliminowali obrońców Pucharu Stanleya - Detroit Red Wings, trzy mecze rozstrzygając na swoją korzyść w dodatkowym czasie gry.

Kolejne dwa spotkania odbędą się na zachodnim wybrzeżu USA, "Kaczory" mają więc szansę na wygranie rywalizacji ze Stars bez konieczności powrotu do Dallas.

Dogrywką zakończył się również mecz w którym New Jersey Devils pokonali Tampa Bay Lightning 3:2. Decydującego gola zdobył po dwóch minutach dodatkowego czasu gry Jamie Langenbrunner, dobijając swój własny strzał. Tym samym Devils prowadzą w serii 2-0, kolejne mecze odbędą się jednak na Florydzie.

- Pierwszy strzał był mocny, ale trafił w pierś bramkarza - opowiadał po meczu Langenbrunner. - Krążek wrócił do mnie, a ja miałem dość czasu i miejsca, żeby trafić do siatki.

- Przy strzale z tak bliskiej odległości jest praktycznie niemożliwe kontrolować krążek - powiedział ze smutkiem bramkarz Nikołaj Chabibulin.

Tampa Bay Lightning długo prowadzili w tym meczu. Na 2:2 wyrównał dopiero w 51. minucie Grant Marshall.

Zobacz wyniki i przebieg rywalizacji w playoffs

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje