Hokeiści zagrają pod gołym niebem w gorącym Los Angeles

W temperaturze 26 stopni Celsjusza rozpoczął się w poniedziałek montaż tymczasowego lodowiska na stadionie drużyny baseballowej Los Angeles Dodgers. 25 stycznia miejscowy zespół Kings zmierzy się na nim w meczu ligi NHL z Anaheim Ducks.

"To cudowny dzień dla hokeja. Jestem bardzo dumny z tego, że należę do grupy, która odpowiada za to przedsięwzięcie" - przyznał legendarny hokeista Wayne Gretzky.

Reklama

52-letni Kanadyjczyk po raz kolejny może się przyczynić do wzrostu popularności tej dyscypliny w "Mieście Aniołów". Czterokrotny zdobywca Pucharu Stanleya i posiadacz olbrzymiej ilości rekordów w NHL pierwszy raz skupił światła reflektorów na Los Angeles w 1988 roku, kiedy z Edmonton Oilers trafił do Kings.

W drużynie "Królów" występował prawie osiem lat. Choć nie zdobył z nią najważniejszego trofeum, to i tak przyciągał na trybuny tłumy. Bilety na mecze Kings stały się towarem deficytowym, a hokej w gorącej Kalifornii uzyskał taką popularność, że powstały w tym stanie dwa nowe kluby - w 1991 roku San Jose Sharks, a dwa lata później Mighty Ducks of Anaheim, który obecnie nazywa się Anaheim Ducks.

"Pamiętam jak na kortach tenisowych dzieciaki zaczęły ganiać za piłką z kijami hokejowymi" - wspominał Gretzky.

Kings upragnione mistrzostwo zdobyli w sezonie 2011/12. W poprzednim dopiero w finale Konferencji Zachodniej ulegli późniejszym triumfatorom - Chicago Blackhawks. W obecnych rozgrywkach także zaliczają się do faworytów.

W czwartek specjaliści NHL rozpoczną produkcję lodu. Będą pracować przede wszystkim w nocy, a za dnia dbać o utrzymanie efektów. Gretzky jest przekonany, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18.30 czasu miejscowego, czyli już po zachodzie słońca.

"Podczas meczów rozgrywanych w hali temperatura wynosi ok. 18 stopni. Wieczorem w Los Angeles będzie niewiele cieplej" - podkreślił dziewięciokrotny laureat nagrody dla najbardziej wartościowego zawodnika (Hart Memorial Trophy).

W podobnym klimacie, we wrześniu 1991 roku, Gretzky i jego Kings grali towarzyski mecz z New York Rangers na parkingu przed jednym z kasyn w Las Vegas.

"Jedynym problemem były wtedy olbrzymie koniki polne wskakujące na taflę. One natychmiast przymarzały i pod koniec drugiej tercji były naprawdę wszędzie" - dodał inny uczestnik tego meczu Luc Robitaille, który obecnie piastuje kierownicze stanowisko w zespole Kings.

Władze NHL najwyraźniej dostrzegły potencjał spotkań rozgrywanych pod gołym niebem. Łącznie w tym sezonie będzie ich aż sześć. Dwa tygodnie temu, podczas noworocznego Winter Classic ustanowiono rekord frekwencji na meczu hokeja. Konfrontację Toronto Maple Leafs z Detroit Red Wings (3:2 po karnych) na stadionie w Ann Arbor (Michigan) obejrzało 105 491 widzów.

26 i 29 stycznia na stadionie baseballowej drużyny New York Yankees swoje mecze rozegrają Rangers, najpierw z New Jersey Devils, a następnie z lokalnym rywalem - Islanders. 1 marca, na obiekcie zespołu futbolu amerykańskiego Chicago Bears, Blackhawks zmierzą się z Pittsburgh Penguins.

2 marca w ramach Heritage Classic na wielofunkcyjnym stadionie BC Place w Vancouver, Canucks podejmą zespół Ottawa Senators.

Dowiedz się więcej na temat: Wayne Gretzky

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje