NHL - federalni mediatorzy nie pomogli, w negocjacjach wciąż pat

Szumne włączenie się federalnych mediatorów nie przyniosło żadnych postępów w kolejnej dwudniowej sesji negocjacji dotyczących porozumienia między właścicielami 30 klubów hokejowej ligi NHL a Związkiem Zawodowym Graczy (NHLPA) w sprawie podziału zysków.

W wyniku przedłużających się rozmów 16 września ogłoszono lokaut. Kwestią sporną, która od dwóch i pół miesięcy uniemożliwia podpisanie umowy, jest podział kwoty 3,3 miliarda dolarów z przychodów ligi za poprzedni sezon. Władze NHL z właścicielami zespołów próbują obniżyć udział hokeistów w zyskach z 57 do 46 procent, tłumacząc się rosnącymi kosztami utrzymania drużyn. Natomiast gracze odrzucają kolejne propozycje i opowiadają się konsekwentnie za minimalnym progiem 54,3 proc.

Żadna ze stron nie ustąpiła również ze swoich roszczeń w tym tygodniu, podczas dwudniowej sesji (środa i czwartek), mimo udziału wykwalifikowanych mediatorów: Scota L. Beckenbaugha, Johna Sweeneya i Guya Serota. Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, to bardzo realne jest odwołanie całego sezonu. Każdy dzień zwłoki przynosi straty w wysokości 18-20 milionów dolarów.

Przed tygodniem władze północnoamerykańskiej ligi hokeja na lodzie po raz kolejny przesunęły możliwy termin rozpoczęcia rozgrywek, które na obecną chwilę zostałyby skrócone o mniej więcej 34 procent. Planowo miały się rozpocząć 11 października, ale do tego nie doszło. Nawet jeśli mediacje przyniosą pozytywne rozwiązanie sytuacji, na pewno nie odbędzie się All Star Weekend NHL w Columbus w dniach 26-27 stycznia.

Poprzedni lokaut w kanadyjsko-amerykańskich rozgrywkach miał miejsce w sezonie 2004/05 i trwał 310 dni.

Dowiedz się więcej na temat: NHL | Gary Bettman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje