NHL. Hokeiści Panthers z rodzinami ewakuowani z Florydy

Klub hokejowej ligi NHL Florida Panthers wynajął specjalny samolot dla swoich zawodników. Wraz z rodzinami muszą opuścić Florydę z powodu szalejącego u wybrzeży Stanów Zjednoczonych huraganu Irma.

Z Fort Lauderdale do Bostonu odleci w piątek samolot na pokładzie z 80 osobami. Będą wśród nich hokeiści z rodzinami oraz pracownicy klubu, a także zwierzęta domowe. Władze "Panter" mają nadzieję, że za kilka dni zespół wróci do domu.

Reklama

Na Florydzie, gdzie Irma oczekiwana jest w nocy z piątku na sobotę, trwa masowy eksodus mieszkańców południowej części półwyspu. Władze zarządziły obowiązkową ewakuację mieszkańców Key West - łańcucha wysepek na południowo zachodnim krańcu Florydy oraz terenów na południe od jeziora Okeechobee. Władze obawiają się, że jezioro, będące największym zbiornikiem słodkiej wody na Florydzie, może zalać najbliższe tereny.

Gubernator Florydy Rick Scott zarządził zamknięcie wszystkich szkół i uniwersytetów w całym stanie do najbliższego poniedziałku. Ich budynki mogą być bowiem potrzebne do utworzenia w nich tymczasowych schronisk.

Znajdująca się w Sunrise hokejowa hala Panthers BB&T Center ma służyć jako miejsce magazynowania sprzętu ratunkowego.

Jak poinformowało amerykańskie Centrum ds. Huraganów w Miami, Irma wciąż zaliczana jest do najwyższej 5 kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona, a szybkość jej wiatru wynosi ok. 280 km/godz.

Dowiedz się więcej na temat: Florida Panthers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje