Arka Gdynia liderem 1. ligi, pogrom Zawiszy

Piłkarze Arki Gdynia pokonali na wyjeździe MKS Kluczbork 2-0 i awansowali na pozycję lidera rozgrywek pierwszej ligi. Wyprzedzają o dwa punkty Wisłę Płock, która w świąteczny poniedziałek zagra z GKS Bełchatów.

Już w trzeciej minucie bramkę strzelił doświadczony Paweł Abbott, a w drugiej połowie wynik ustalił środkowy obrońca Michał Marcjanik. To już dziewiąte spotkanie bez porażki żółto-niebieskich.

Reklama

W zespole Arki zadebiutował były król strzelców ligi cypryjskiej Argentyńczyk Gaston Sangoy. Trener Grzegorz Niciński desygnował go do gry na ostatnie 11 minut w miejsce Abbotta. Jesienią ubiegłego roku Sangoy, który w 2013 roku strzelił bramkę Legii Warszawa w Lidze Europejskiej w barwach Apollonu Limassol, występował w Katarze.

Do Ekstraklasy awansują dwie drużyny. Powiększa się przewaga ekip z Gdyni i Płocka nad resztą stawki. Zajmujący trzecie miejsce Zawisza Bydgoszcz przegrał w Nowym Sączu z Sandecją aż 0-4. Hat-trickiem popisał się Maciej Małkowski. 31-letni skrzydłowy wcześniej grał w ekstraklasie, ale w barwach m.in. GKS Bełchatów, Zagłębia Lubin i Górnika Zabrze.

Oprócz niego, gola dla Sandecji uzyskał też Bartłomiej Dudzic, były zawodnik Cracovii. Po faulu na nim Małkowski wykorzystał karnego, "otwierając" wynik meczu w 13. minucie.

Dorobku punktowego nie poprawiło też czwarte w tabeli Zagłębie Sosnowiec. Uległo na wyjeździe siedleckiej Pogoni 2-3, doznając drugiej porażki z rzędu.

Spotkanie rozpoczęło się z 25-minutowym opóźnieniem z powodu problemów technicznych, ale kibice gospodarzy nie mogli narzekać, ponieważ już w dziewiątej minucie ich zespół wygrywał 2-0, a potem kontrolował sytuację na boisku.

Z 17. na 16. lokatę przesunęła się Olimpia Grudziądz, która pokonała u siebie Chrobrego Głogów 2-1. Przyjezdni prowadzili do 63. minuty, kiedy z "jedenastki" wyrównał 36-letni Marcin Kaczmarek. Cztery minuty przed końcem ten sam zawodnik zapewnił Olimpii zwycięstwo i przedłużył szanse na utrzymanie.

Klub z Grudziądza zrównał się punktami z Kluczborkiem, a ma teraz "oczko" więcej od Wigier Suwałki, które zremisowały w Olsztynie 2:2. Stomil był jeszcze szybszy, bowiem po ośmiu minutach na tablicy strzelców widniały nazwiska Grzegorza Lecha i Rafała Kujawy. Po niespełna kwadransie kontaktowego gola strzelił Bartłomiej Kalinkowski, a rezultat ustalił w 77. Kamil Adamek.

W piątek Miedź Legnica zremisowała z GKS-em Katowice 1-1, a identycznym wynikiem zakończyło się czwartkowe spotkanie Drutex Bytovii z Chojniczanką.

Zobacz sytuację w pierwszej lidze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje