GKS Bełchatów - Wigry Suwałki 0-2. Rafał Ulatowski: To lekcja życia

​- Ta porażka to doskonała lekcja bolesnego życia, z której wyciągniemy wnioski - zapowiedział trener GKS-u Bełchatów Rafał Ulatowski po porażce z Wigrami Suwałki 0-2. To piąty mecz bez zwycięstwa bełchatowian.

Jego podopieczni na ligową wygraną czekają od ponad miesiąca. Po raz ostatni komplet punktów bełchatowianie zdobyli 11 września, gdy w Sosnowcu 1-0 pokonali miejscowe Zagłębie. Później zremisowali cztery kolejne mecze, strzelając w nich tylko dwa gole.

Reklama

Passę spotkań bez zwycięstwa gracze PGE GKS mieli przerwać w Bełchatowie w sobotnim meczu z Wigrami. Rywal "na przełamanie" wydawał się idealny. Zespół z Suwałk po raz ostatni wygrał bowiem 26 sierpnia (2-0 z Arką w Gdyni), zdobywając od tego czasu zaledwie dwa punkty w siedmiu meczach.

Na Gieksa Arenie to Wigry były jednak lepszym zespołem i zasłużenie wywiozły z Bełchatowa komplet punktów. Nic dziwnego, że po meczu zaiskrzyło w szatni gospodarzy. Ulatowski zapewnił jednak, że nikt z zewnątrz nie dowie się, o czym rozmawiano.

- W meczu z Wigrami zaprezentowaliśmy się bardzo słabo. To co zostało powiedziane do piłkarzy jest jednak tajemnicą szatni i gwarantuję, że nikt nie będzie nic mówił na ten temat. Teraz czeka nas praca, praca, praca, żeby nigdy więcej mój zespół nie zaprezentował się w taki sposób, w jaki zagraliśmy w sobotę - powiedział Ulatowski. 

Po 13. kolejkach 1.ligi bełchatowski spadkowicz z ekstraklasy zajmuje 12. miejsce w tabeli i ma tylko trzy punkty przewagi nad lokatą, która nie daje już utrzymania. W następnej kolejce w sobotę PGE GKS na własnym stadionie zagra z Sandecją Nowy Sącz.

1. liga - tabela, wyniki, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: PGE GKS Bełchatów | Wigry Suwałki | Rafał Ulatowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje