"Burinho" skreślony przez Legię

"Trener Urban powiedział mi, że nie widzi mnie w składzie. Najlepszym wyjściem będzie znalezienie nowego klubu" - powiedział Marcin Burkhardt. "Przegląd Sportowy" zastanawia się czy młodemu piłkarzowi nie zaszkodziła dobra znajomość z odsuniętymi od drużyny Łukaszem Surmą i Piotrem Włodarczykiem.

Burkhardt kosztował Legię 650 tysięcy euro i wydawało się, że jest wart jeszcze większych pieniędzy. Strzelał piękne i ważne bramki, prowadził legionistów do zwycięstw, a trener Dariusz Wdowczyk nazywał go "Burinho" ze względu na brazylijską technikę. Jednak ubiegły sezon miał marny i teraz warszawski klub nie może liczyć na odzyskanie pieniędzy wydanych na jego transfer.

Reklama

"To wszystko przez kontuzję. Cały sezon miałem problemy. Wiosną zmagałem się z urazem pleców, przez co nie mogłem pokazać swoich umiejętności. Teraz jestem już jednak zdrowy" - zapewnia 24-letni piłkarz.

Trener Jan Urban nie widzi jednak dla niego miejsca w składzie, a menedżer twierdzi, że zaczął mu szukać nowego klubu.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje