Ekstraklasa piłkarska. Nowy trener Pogoni: Wierzę w ten zespół

Nowy trener piłkarzy Pogoni Szczecin Kosta Runjaic przeprowadził pierwszy trening z zespołem. Niemiecki szkoleniowiec zapowiedział, że w sześciu meczach, które zostały do końcu roku chciałby, by drużyna odbiła się od dna.

"W Niemczech mówiono o mnie, to ten Niemiec z Wiednia. Moi rodzice pochodzą z byłej Jugosławii i wychowywałem się przy Jugosłowianach. Od trzeciego roku życia mieszkam w Niemczech. Tam grałem w piłkę i spędziłem całą dotychczasową karierę trenerską. Z żoną i trójką dzieci mieszkamy niedaleko Wiesbaden. To sześć godzin jazdy autostradami do Szczecina, ale żona by na mnie krzyczała, jakby dowiedziała się, że tak szybko tu jechałem. Decyzję o przyjściu do Pogoni podjąłem bardzo szybko. Ja byłem bez pracy, Pogoń szukała trenera. Nasze drogi się zeszły" - zapewnił 46-letni szkoleniowiec, który w przeszłości pracował m.in. w 1 FC Kaiserslautern, MSV Duisburg czy TSV 1860 Monachium.

Prezes szczecińskiego klubu Jarosław Mroczek zapewnił, że po rozstaniu się z Maciejem Skorżą Runjaic był pierwszym wyborem Pogoni. "Runjaicem interesowaliśmy się wcześniej. Był w kręgu naszych zainteresowań jeszcze wtedy, gdy ostatecznie zdecydowaliśmy się na Kazimierza Moskala. Gdy zatrudnialiśmy Skorżę, też rozważaliśmy opcję z Runjaicem. Wtedy widocznie to nie był czas na nawiązanie współpracy. Teraz wśród krajowych trenerów nie było kandydata, którego moglibyśmy wziąć. Nie szukaliśmy Polaka, Niemca czy Chorwata. Szukaliśmy dobrego trenera" - przyznał PAP Mroczek.

Reklama

Niemiecki szkoleniowiec podpisał z Pogonią umowę do końca bieżącego sezonu. Może być ona przedłużona - podstawowym warunkiem jest utrzymanie się w ekstraklasie.

"Dla mnie jako trenera i klubu to wyzwanie, z którym chętnie się zmierzę. Najważniejsza jest praca, praca i sześć meczów, które czeka nas w tym roku, by odwrócić negatywny trend. Już wczoraj rozmawiałem z drużyną poza treningiem. Moje wrażenie jest pozytywne. Wszyscy w tym klubie chcą działać na rzecz sukcesu" - przyznał szkoleniowiec.

Zapowiedział też, że do końca roku nie będzie wprowadzał rewolucji ani w drużynie, ani w sztabie szkoleniowym.

"Wszyscy mamy carte blanche. Musimy się poznać. Do końca roku nie będziemy niczego zmieniali. Myślę, że to jest uczciwe podejście. Jestem człowiekiem, który dużą wagę przykłada do intuicji. Ta mi podpowiedziała, że będzie ok. Mamy zgrany zespół ludzi. Może wszystko wygląda tu zbyt harmonijnie, ale dziś zaczynam szczegółową analizę" - przyznał nowy trener Pogoni.

Runjaic nie planuje w czasie ligowej przerwy na reprezentację rozegrać sparingu swego zespołu. Chce się zawodnikom przyglądać głównie podczas treningów.

"Przyjechałem do Polski kilka dni temu i poszedłem do fryzjera. Obciąłem się, bo wierzę, że macie dobrych fryzjerów. To samo się tyczy piłkarzy. Ufam drużynie, którą mam. Widziałem mecz z Legią. Było w nim wiele momentów, w których Pogoń grała dobrze. Wierzę, że odbijemy się od dna i do końca roku liczba zdobytych przez nas punktów będzie dużo większa niż dotychczas" - stwierdził Runjaic.

Pierwszy mecz pod kierunkiem nowego szkoleniowca Pogoń zagra w Krakowie z Wisłą 17 listopada.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje