Harmeet Singh oskarża polskich kibiców o rasizm

- Gdziekolwiek nie szedłem, ludzie żartowali. Media pisały co innego, ale głównym powodem mojego odejścia z klubu był rasizm - mówi, na łamach norweskich mediów, Harmeet Singh, który w poprzednim sezonie występował w Wiśle Płock.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Przygoda reprezentanta Norwegii z Polską trwała zaledwie kilka tygodni. Harmeet Singh podpisał z Wisłą Płock półtoraroczny kontrakt w marcu 2017 roku, ale już 31 maja umowę rozwiązano.

- Nie zobaczymy już Harmeeta w naszych barwach. Poprosił o rozwiązanie kontraktu ze względu na sprawy rodzinne i osobiste. Klub przystał na jego argumenty. Jego temat jest już zamknięty - tłumaczył ówczesny szkoleniowiec "Nafciarzy" Marcin Kaczmarek.

Pięć miesięcy później głos zabrał sam zainteresowany. 27-latek, który w Ekstraklasie rozegrał zaledwie jeden mecz, twierdzi, że odszedł z płockiego klubu z powodu rasizmu.

- Gdziekolwiek nie szedłem, ludzie żartowali. Media pisały co innego, ale głównym powodem mojego odejścia z klubu był rasizm - mówił Singh w wywiadzie dla portalu vg.no.

- Miałem wrażenie, że ludzie cały czas się na mnie patrzą. Starałem się skupić tylko na piłce, ale jednocześnie bardzo martwiłem się o rodzinę i przyjaciół. Nie chciałem, by to przeżywali. Było tak źle, że nie chcieli mnie odwiedzić żadni znajomi - dodał.

Latem Singh wrócił do Skandynawii, podpisując umowę ze szwedzkim Kalmarem IF.

KK

Dowiedz się więcej na temat: Harmeet Singh | Wisła Płock

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje