Lech - Pogoń: Padnie rekord frekwencji w Ekstraklasie?

Już ponad 20 tysięcy biletów, wliczając karnety, sprzedano na mecz 5. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Lech Poznań - Pogoń Szczecin. Niewykluczone, że w niedzielę na stadionie przy ul. Bułgarskiej padnie rekord frekwencji.

Zainteresowanie spotkaniem jest spore, a to za sprawą dobrych wyników drużyny Mariusza Rumaka, która w czterech meczach zdobyła 10 punktów. Poza tym Pogoń Szczecin niemal zawsze przyciągała tłumy kibiców na Bułgarską, a ten zespół zawita do stolicy Wielkopolski po pięcioletniej przerwie.

Reklama

"Na dwa dni przed meczem mamy sprzedanych już ponad 20 tysięcy wejściówek, licząc w tym posiadaczy karnetów. Na mecz z Pogonią przygotowaliśmy specjalną promocję, w której kibic posiadający karnet może zabrać ze sobą inną osobę, kupując bilet za złotówkę" - powiedziała rzeczniczka Lecha Joanna Dzios.

Ostatni mecz Lecha przed własną publicznością (z Górnikiem Zabrze 0-0) obejrzało 27 130 widzów, co jest najwyższą frekwencją w obecnym sezonie T-Mobile Ekstraklasy. Wszystko wskazuje, że w niedzielę ten rekord może zostać pobity. W Poznaniu spodziewana jest liczna, bo ponad półtoratysięczna grupa fanów szczecińskiej jedenastki.

Po raz ostatni Lech grał z Pogonią ponad pięć lat temu, dokładnie w dniu, gdy ogłoszono, że Polska i Ukraina będzie gospodarzem Euro 2012. Poznaniacy wygrali 3-0 po hat-tricku Piotra Reissa. Ten 40-letni piłkarz trzy tygodnie temu podpisał półroczny kontrakt z Kolejorzem, ale jak dotąd nie znalazł się ani razu w meczowej osiemnastce.

"Nie wykluczam, że Piotrek znajdzie się w kadrze meczowej, ale w tej chwili trudno mi powiedzieć kiedy może pojawić się na boisku. Musimy pamiętać, że dołączył on do nas niedawno i nie jest jeszcze gotowy na 90 minut gry. To nie będzie też tak, że dam mu szansę, gdy będziemy wysoko prowadzić. W takich momentach wolę dać szansę gry młodym zawodnikom, aby nabierali doświadczenia" - powiedział Rumak podczas konferencji prasowej.

Jak dodał, liczy na zdecydowanie lepszą grę niż w Bełchatowie. Lechici wprawdzie wygrali z GKS 1-0, ale swoją postawą nie zachwycili.

"Robimy wszystko, by nie zagrać tak słabego meczu jak w Bełchatowie. Pracuję w Lechu już od wielu lat i wiem, że pojedynki z Pogonią mają też wymiar prestiżowy, wyzwalają wśród kibiców dodatkowe emocje. Ale pod względem sportowym przygotowywaliśmy się do tego meczu jak do każdego innego. Pogoń po awansie mądrze wzmocniła swój zespół, to dobrze zorganizowana drużyna. Cieszę się, że do Szczecina wróciła ekstraklasa, bo piłka powinna być przede wszystkim w dużych miastach" - podkreślił Rumak.

Mecz Lecha z Pogonią rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 17.00. Lech - Pogoń na żywo w INTERIA.PL! Zapraszamy!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje