Lech się nie motywuje przed starciem z Legią

Lech Poznań nie wygrał ligowego meczu na wyjeździe od 1 października ubiegłego roku. - Stadion na Łazienkowskiej jest najlepszym miejscem aby to odmienić - mówi przed szlagierem Legia - Lech trener poznaniaków Mariusz Rumak.

Reklama

Piątkowe spotkanie Polonia Warszawa - Ruch Chorzów z trybun stadionu przy Konwiktorskiej oglądali szkoleniowcy Legii i Lecha - Maciej Skorża i Mariusz Rumak. Z Ruchem legia zagra bowiem we wtorek w finale Pucharu Polski, z Lech zmierzy się z Polonią w piątek w lidze. Wczorajszy wynik - wygrana 1-0 Ruchu - ma też bardzo ważne znaczenie dla układu tabeli. Ruch zbliżył się bowiem do legii na odległość zaledwie jednego punktu (a w trzech ostatnich kolejkach zagra z trzema ostatnimi drużynami w lidze), zaś Lech może teraz wyprzedzić Polonię i wskoczyć na miejsce dające prawo gry w Lidze Europejskiej. Dlatego wynik tego dzisiejszego meczu ma tak wielkie znaczenie.

Obrońca "Kolejorza" Luis Henriquez lubi spotkanie o sporym znaczeniu. - Wielkie mecze są fajne, kibice lubią, my też. Jak z Juve, gdy pytali, czy było fajnie - mówił nieco łamaną polszczyzną reprezentant Panamy. - Legia? Czeka nas walka i nie możemy z nią przegrać. Jedziemy do Warszawy po trzy punkty - zapewnił.

- Nie mogę zapewnić, ze na pewno wygramy, bo to jest sport. Zrobimy jednak wszystko, aby w Warszawie wygrać. Życie pokaże, jak to będzie po 90 minutach. Będziemy wojować jak w ostatnich meczach i grać w piłkę, dążyć do tego, by zdobyć bramkę - mówi z kolei trener Lecha Mariusz Rumak. Jego zdaniem piłkarze "Kolejorza" nie potrzebują dodatkowej motywacji. - Przed każdym spotkaniem staramy się motywować zespół, ale przed tym nie. Starszym zawodnikom, którzy zagrali już trochę meczów przeciwko legii przekazałem, by tym młodszym, którzy od kilku miesięcy są w klubie, przekazali, jak wyjątkowe jest to spotkanie - mówi Rumak.

Piłkarze Lecha pojechali do stolicy w piątek pociągiem - do kadry po niegroźnej kontuzji wrócił już Bartosz Ślusarski. To jedyna zmiana w porównaniu do spotkania z Lechią Gdańsk. Nie wiadomo, kto obok Marcina Kamińskiego wyjdzie na boisko w pierwszym składzie na środku obrony - Grzegorz Wojtkowiak czy Hubert Wołąkiewicz. Ten ostatni spotkanie z Lechią obejrzał z boku, bo się zatruł. Trener Rumak mówi, że zespół jest w znacznie lepszej formie niż ponad miesiąc temu, gdy trzykrotnie rywalizował z Wisłą Kraków. - Z każdym dniem poznaję ten zespół coraz lepiej, mogę z nim pracować. Każdy kolejny dzień daje mi możliwość przekazania wiedzy, a przed starciami z Wisłą nie mogliśmy za wiele popracować - twierdzi. Przygotowaniom do spotkania z Legią lechici poświęcili cały ostatni tydzień. - Legia to solidny zespół, gra konsekwentnie, dobrze taktycznie i ma dobrego trenera. No i zawodników, którzy potrafią ją wyciągnąć nawet wtedy, gdy drużynie nie idzie - ocenia rywala reprezentant Polski Rafał Murawski. - Naszym celem jest gra w pucharach, a teraz już wiemy, że możemy ten sezon skończyć na podium. Do tego dążymy, szukamy więc punktów w Warszawie - dodaje "Muraś".

Początek dzisiejszego szlagieru Legia - Lech - o godz. 13.30. Transmisja w Canal +, Polsat Sport i TVP 1.

Zapraszamy na internetową relację z LIVE z Legia - Lech!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje