Piłkarze Ekstraklasy nie mają świąt. Powinni grać czy nie?

Temat rozgrywania meczów w święta Wielkanocne powraca co roku jak bumerang. Jedni się oburzają, drudzy nie widzą w tym nic złego. Od lat piłkarze Ekstraklasy nie mogą jednak spędzać świąt w rodzinnym gronie ze względu na ligę. Z tym problemem znakomicie radzi sobie natomiast Serie A. Włosi udowodnili, że da się połączyć grę ze świętami.

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

W tym roku w Ekstraklasie ligową kolejką zaplanowano na Wielką Sobotę i Wielki Poniedziałek. Niedziela Wielkanocna w teorii jest wolna, w teorii, bo ci którzy muszą grać w poniedziałek, trenują w czasie świąt. Trener Jacek Magiera zapowiedział, że jego zawodnicy przed poniedziałkowym starciem z Koroną będą mieli treningi w piątek, sobotę i niedzielę przed spotkaniem.

- Na szczęście mamy wyrozumiałe rodziny - mówił na konferencji przedmeczowej szkoleniowiec Legii.

Przed 29. kolejką Ekstraklasy, tak optymistycznie do tego tematu nie podchodzili jednak wszyscy trenerzy.

- Moim zdaniem jest to trochę dziwne, bo piłkarze mają prawo spędzić święta ze swoimi bliskimi. Ligowy kalendarz raczej nie jest układany pod zawodników. Nie wiem też, co wybiorą kibice, bo mogą siedzieć przy rodzinnych stołach i jeść świąteczny obiad - mówił trener Piasta Gliwice Dariusz Wdowczyk.

- Postaramy się tak zaplanować przygotowania, żeby nasi piłkarze mieli chociaż chwilę na to, by móc spędzić święta ze swoimi bliskimi. To również bardzo ważne i na pewno wpłynie pozytywnie na mentalność zawodników  - mówił natomiast trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak. Jego drużyna w Poniedziałek Wielkanocny zagra derby z Arką Gdynia.

Niektóre zespoły, jak na przykład Zagłębie Lubin czy Korona Kielce, świąt nie będą mieć praktycznie w ogóle. Swoje spotkania rozgrywają w poniedziałek i muszą pokonać trochę kilometrów na stadion rywala. Z tego powodu na mecz udają się dzień wcześniej, czyli w Niedzielę Wielkanocną.

Jak rozwiązują to inne ligi?

Granie w święta wypada praktycznie co roku. W ostatnim sezonie wyjątkowo nie było rozgrywek ligowych, ale tylko ze względu na wypadającą wtedy przerwę reprezentacyjną. Dla niektórych trenerów granie w świątecznym czasie nie stanowi problemu. Spora ich część nie narzeka, bo już się do tego przyzwyczaiła. "Musimy się do tego dostosować" - to bardzo często słyszana odpowiedź na konferencjach prasowych.

Wśród argumentów za rozgrywaniem meczów w święta, pojawia się często fakt, że inne zagraniczne ligi też grają w tym okresie i nie ma, co z tego robić problemu. Primera Division, Premier League, Ligue 1 - m.in. tam rozgrywki trwają przez wszystkie świąteczne dni Wielkiej Nocy.

Ciekawie ten problem rozwiązała za to włoska Serie A, która pokazała, że da się połączyć świętowanie i rozgrywanie ligi. Wszystkie mecze 32. kolejki zaplanowano na Wielką Sobotę. Nikt w tej sytuacji nie mógł się poczuć pokrzywdzony, a dodatkowo piłkarze mieli czas na świętowanie z rodziną. 

Do grania w święta, w lidze można powiedzieć, że wszyscy się przyzwyczaili. Pojawiają się co roku jakieś głosy sprzeciwu, ale od lat nie wpływa to na planowanie rozgrywek Ekstraklasy. Piłkarze wiedzą, że taki mają zawód i jak trzeba grać, to grają. Dla wielu osób to święto, przez Kościół uważane za najważniejsze w roku, jest jednak czasem zadumy i rodzinnej atmosfery. Grając w Ekstraklasie, często nie jest im dane przeżyć go w ten sposób.

Adrianna Kmak

Dowiedz się więcej na temat: Święta Wielkanocne | Lotto Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje