Preiksaitis: Jesteśmy groźnym zespołem

Aidas Preiksaitis zdobył jedną z najładniejszych bramek w 16. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Litwin uderzył piłkę z powietrza i bez przyjęcia, a ta wylądowała w okienku bramki Dospelu Katowice. Takie strzały to sól piłki nożnej i właśnie dla nich kibice tłumnie przychodzą na stadiony.

Gol ten dał Świtowi Nowy Dwór Mazowiecki pierwsze, historyczne zwycięstwo w ekstraklasie.

Reklama

- Uważam, że zrobiliśmy pierwszy mały kroczek w kierunku pozostania w ekstraklasie. Mam nadzieję, że wygrana pozwoli nam uwierzyć w siebie i doda pewności. Pokazaliśmy, że nie musimy być tylko chłopcami do bicia i dostarczycielami punktów - powiedział "Życiu Warszawy" Preiksaitis.

Za wygraną z Dospelem piłkarze beniaminka nie otrzymają żadnej, dodatkowej premii.

- Wiedzieliśmy, że za zwycięstwo nad Dospelem nie dostaniemy premii. Przed rundą rewanżową ustaliliśmy sposób premiowania. W pięciu meczach musimy zdobyć 9 punktów. Na razie mamy cztery. Za tydzień gramy w Zabrzu z Górnikiem i wcale nie stoimy na straconej pozycji. Później czeka nas spotkanie z Odrą Wodzisław u siebie. Ostatnie mecze z Wisłą Kraków i Dospelem Katowice pokazały, że na własnym stadionie jesteśmy groźnym zespołem - stwierdził "Życiu Warszawy" Preiksaitis.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: zespoły | Katowice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje