Wygrał rezygnując z operacji!

- Mieliśmy za zadanie grać wysoko i szeroko. W wielu sytuacjach nam się to udawało, wybijaliśmy rywala z uderzenia, stwarzaliśmy sporo sytuacji i strzelaliśmy gole - mówił obrońca Wisły Marcin Baszczyński, cytowany przez wislakrakow.com. "Baszczu" podkreślił, że Paweł Brożek wygrał, rezygnując z operacji.

"Baszczu" był dumny z Pawła Brożka, który wrócił po kontuzji do pierwszego składu i od razu zdobył dwa gole. - Paweł mógł dziś wysunąć się nawet na prowadzenie klasyfikacji strzelców. Nie tylko drużyna, ale i on sam potrzebował tego dobrego meczu. Intuicyjnie podjął decyzję o niepoddawaniu się operacji, wierzył w siebie i udało mu się. Każdy najlepiej zna swój organizm, czasem diagnozy są różne. Postanowił, że obejdzie się bez tego zabiegu i jak na razie widać, że była to słuszna opcja - ocenił Baszczyński.

Reklama

Baszczyński, którego kontrakt z Wisłą Kraków upływa już za kilka tygodni, w spotkaniu z Górnikiem Zabrze znów wystąpił w pierwszej jedenastce Białej Gwiazdy i jak zwykle zostawił na boisku sporo zdrowia.

Po końcowym gwizdku obrońca Wisły cieszył się, że zespół z zaangażowaniem grał do końca i wygrał 3:1, choć to wiślacy pierwsi stracili bramkę. - Mieliśmy za zadanie grać wysoko i szeroko. W wielu sytuacjach nam się to udawało, wybijaliśmy rywala z uderzenia, stwarzaliśmy sporo sytuacji i strzelaliśmy gole - opowiadał obrońca Wisły. - Bramka dla Górnika to był przypadek, nie widzieliśmy, że Marek Zieńczuk leży na murawie, zgubiliśmy krycie. Widać było, że nas ten stracony gol podrażnił, czuliśmy się mocni, czuliśmy, że wyrównamy i zdobędziemy kolejne bramki.

WISŁA Kraków - GÓRNIK Zabrze 3:1 (1:1)

POLONIA Bytom - CRACOVIA 1:0 (0:0)

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | gole | obrońca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje