Zagłębie Sosnowiec. Łukasz Surma negocjuje z klubem

To może być jeden z najciekawszych transferów w letnim okienku transferowym. Niewykluczone, że jeszcze w tym tygodniu treningi z pierwszoligowym Zagłębiem rozpocznie nie kto inny, jak Łukasz Surma! – Jesteśmy na etapie rozmów – przyznaje w rozmowie z Interią Marcin Jaroszewski, prezes klubu z Sosnowca.

Zagłębie pierwszoligowe rozgrywki zainaugurowało wczoraj. Sosnowiczanie przegrali pierwsze spotkanie z Olimpią Grudziądz 0-1, tracąc bramkę w końcówce. Jednym z obserwatorów meczu na Stadionie Ludowym był Łukasz Surma. Jak się okazuje, jego wizyta na stadionie w Sosnowcu nie była przypadkowa. Choć sam unikał odpowiedzi na pytanie o swoją przyszłość, to jak się okazuje już wkrótce, rekordzista pod względem liczby występów w Ekstraklasie (559 spotkań na koncie) może grać w pierwszej lidze.

Reklama

- Łukasza nie trzeba przedstawiać kibicom. Ma swoją markę w polskiej piłce, a swoim doświadczeniem wiele może pomóc. Jesteśmy na etapie rozmów i jest taka opcja, że może do nas trafić - wyjaśnia prezes Jaroszewski.

Latem Zagłębie, które pechowo na finiszu poprzedniego sezonu przegrało walkę o Ekstraklasę z Górnikiem, przeszło prawdziwą rewolucję. W kadrze zespołu pojawiło się kilkunastu nowych graczy. Jak się okazuje, to jeszcze nie koniec zmian, a drużynę prowadzoną przez Dariusza Banasika mogą wzmocnić kolejni gracze, w tym Surma.

W poprzednim sezonie doświadczony środkowy pomocnik występował w Ruchu, w którym zaliczył 35 gier. Tym samym liczba jego występów w ligowej elicie zatrzymała się na 559. Początkowo spekulowano, że 40-letni pomocnik zostanie w Chorzowie na dłużej, ale tak się nie stało. Sam zawodnik nie ma jeszcze zamiaru wieszać piłkarskich butów na kołku i dalej chce występować. Być może będzie miał taką możliwość w klubie z Sosnowca, który w tym sezonie, pomimo porażki na inaugurację, dalej zamierza się liczyć w stawce drużyn walczących o Ekstraklasę. - Ci którzy są u nas mają świadomość, o co zamierzamy walczyć. Trener ma zawodników, żeby wszystko poukładać i żeby zespół tworzył wartość - mówi prezes Jaroszewski.

Przyjście Surmy do Zagłębia solidnie wzmocniłoby środek pomocy, gdzie grają tacy zawodnicy, jak Tomasz Nowak, Wojciech Łuczak czy Sebastian Milewski. Z doświadczeniem 40-latka sosnowiczanom na zapleczu Ekstraklasy na pewno byłoby łatwiej. O tym, czy były zawodnik takich klubów, jak Wisła, Legia, Lechia, czy Ruch trafi do Sosnowca zdecydują najbliższe dni.

Michał Zichlarz, Sosnowiec               

I Liga: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Surma | Zagłębie Sosnowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje