Żurawski: Nie chciałem już grać na obczyźnie

- Wracam do Wisły, bo nie chciałem już grać na obczyźnie. Chcę kontynuować karierę w Polsce - powiedział Maciej Żurawski, który podpisał z Wisłą roczny kontrakt z opcją przedłużenia.

Maciej Żurawski dostał koszulkę z numerem "79". - To nawiązanie do numerów "7" i "9", z którymi grałem w Celticu, w Wiśle i reprezentacji - tłumaczył "Żuraw".

Reklama

Prezes Bogdan Basałaj był zadowolony z powrotu starego-nowego napastnika: - Po pięciu latach wraca "Żuraw - Władca Muraw". Maciek Żurawski w klasyfikacjach najlepszej "jedenastki" Wisły zawsze zajmował pierwsze miejsce, to jeden z najlepszych zawodników w ostatnim dziesięcioleciu Spółki Akcyjnej. Dlatego cieszymy się z jego powrotu. Swoją grą, walką potrafi nas wzmocnić. Z jego pomocą powalczymy o powrót na tron mistrzowski i o Ligę Europejską - nie kryje nadziei prezes Wisły.

- Zatoczyłem koło i wracam do klubu, w którym święciłem największe sukcesy. Miło mi z tego powodu. W nadchodzącym sezonie postaram się pomóc doświadczeniem, grą i dać bodziec chłopakom, żeby jeszcze lepiej grali - podkreślał "Żuraw".

- Negocjacje szybko się potoczyły, dwa tygodnie temu pierwsze rozmowy o przyszłości, współpracy i doszło do finalizacji. Trener Kasperczak jest osobą, z którą miałem okazję współpracować poprzednio w Wiśle, wszystko było bardzo dobre, więc to był jeden z elementów, który mnie zachęcił do powrotu do Krakowa - nie kryje Maciej Żurawski.

- Znam większość ludzi z klubu, a z zawodników pozostało tylko kilku. Na pewno szybko się ponownie wkomponuję w to wszystko. Były inne oferty, ale chciałem wrócić do Polski, nie chciałem zostawać na obczyźnie. Gra w Polsce, to decyzja ostateczna - podkreślił Maciej i wyjechał z Wisłą na zgrupowanie do Barsinghausen.

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama