Startuje Liga Europejska. Wielkie kluby w grze

Dwa dni po inauguracji Ligi Mistrzów na europejskie salony wchodzi jej brzydsza, młodsza siostra - Liga Europejska. W tym sezonie o trofeum w nieco mniej prestiżowych rozgrywkach powalczy jednak kilka znanych marek.

Liga Europejska - sprawdź terminarz!

Reklama

Startujący sezon będzie dziewiątym od momentu, w którym Liga Europejska zastąpiła Puchar UEFA. Ruch wydawał się bardzo rozsądny, bo Puchar UEFA zyskał indywidualną identyfikację oraz, na wzór Ligi Mistrzów, zrobiono porządek z porami rozgrywania meczów. Z uwagi na liczbę drużyn (48 w fazie grupowej) wprowadzony dwie godziny rozgrywania spotkań - 19 oraz 21:05.

Niezmienne pozostało podejście gigantów europejskiej piłki, którzy Ligę Europejską wciąż traktowali jak zło konieczne. Przełomowym momentem była decyzja UEFA o przyznaniu triumfatorowi Europa League miejsca w fazie grupowej kolejnego sezonu Ligi Mistrzów. Po dominacji Sevilli, zwycięstwo w LE otworzyło Manchesterowi United drogę do wymarzonej Ligi Mistrzów.

Podobny cel przyświeca w tym sezonie kilku topowym zespołom, które poprzez Ligę Europejską będą chciały odczarować bramy raju, uzupełniając przy okazji klubową gablotę. Wśród 48 drużyn mamy przynajniej kilka, które swoją historią kompletnie nie pasują do pozostałych.

Arsenal Londyn występował w Lidze Mistrzów nieprzerwanie od 1998 roku. "Kanonierzy" dwa lata później, spadając z LM do Pucharu UEFA, dotarli aż do finału. Być może historia zatoczy więc koło i londyńczycy znów zagrają o mniej prestiżowe trofeum.

AC Milan to drugi najlepszy zespół w historii Pucharu Europy. Więcej trofeów od "Rossonerich" w tych rozgrywkach ma jedynie Real Madryt. Mediolańczycy wygrywali puchar siedmiokrotnie, a ostatni raz w 2007 roku.

Zenit Sankt Petersburg połowę z dziesięciu ostatnich sezonów również spędził półkę wyżej. Dwukrotnie grał nawet w fazie pucharowej.

Anonimowymi dla kibiców nie są również Lazio Rzym, Villarreal, Olympique Marsylia, Olympique Lyon czy Everton. Każdy z tych zespołów ma piłkarzy, którzy mogą oczarować kibiców i pomóc swojej drużynie w zdobyciu trofeum.

Czarnym koniem może okazać się weteran Ligi Europejskiej - FC Salzburg. Austriacki klub, który jest filialnym zespołem RB Lipsk, po raz siódmy w historii zagra w fazie grupowej Europa League. Najlepszym rezultatem Austriaków pozostaje 1/8 finału z sezonu 2013/2014. Wówczas na drodze Salzburga stanęło FC Basel, która "spadła" z Ligi Mistrzów.

Integralną częścią Ligi Europejskiej jest bowiem zimowa przerwa, w której do 24 drużyn z fazy grupowej dołącza osiem zespołów, które nie poradziły sobie szczebel wyżej, zajmując trzecie miejsce w grupie. Ich podejście do Europa League jest jednak luźne, bo na ośmiu triumfatorów LE zaledwie trzy zespoły zostały wcześniej relegowane z Champions League. Takiej sztuki dokonały Atletico Madryt (2009), Chelsea Londyn (2013) oraz Sevilla (2016).

Na boiskach Ligi Europejskiej zabraknie polskiej drużyny, ale nie zabraknie naszych piłkarzy. W kadrach 48 zespołów znalazło się czterech Polaków - Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Paweł Olkowski (FC Koeln) i Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa).

Początek meczów 1. kolejki Ligi Europejskiej w czwartek o godzinie 19. Transmisje spotkań w sportowych kanałach nc+, Eurosporcie oraz TVP Sport.

Kamil Kania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje