Zoria Ługańsk - Legia Warszawa. Teodorczyk: Stawiam na remis

Piłkarz reprezentacji Polski i Dynama Kijów Łukasz Teodorczyk twierdzi, że w czwartkowym meczu Legii Warszawa z Zorią Ługańsk w Kijowie w 4. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej będzie remis. "Trudno wskazać faworyta" - powiedział Teodorczyk.

4. runda el. Ligi Europejskiej. Sprawdź zestaw par tutaj!

Reklama

"Zoria to czołowy ukraiński zespół. Poprzedni sezon zakończyli na czwartym miejscu, a obecnie znajdują się drugiej pozycji - tuż za nami. Ciężko wskazać faworyta, ponieważ Zoria wygrała dwa ostatnie mecze, a wicemistrzowie Polski potknęli się w starciu z Piastem. Według mnie w Kijowie będzie remis, a wynik pierwszego pojedynku będzie miał bardzo duże znaczenie w kwestii awansu" - ocenił Teodorczyk.

Ze względu na sytuację polityczną na Ukrainie, czwartkowe spotkanie zostanie rozegrane w Kijowie, a nie w Ługańsku.

"To nie będzie miało znaczenia. Na pewno do Kijowa przyjedzie wielu kibiców Zorii. Zachowanie patriotyczne jest teraz dużo bardziej zauważalne. Zespół Legii powinien spodziewać się ciężkiej przeprawy, bo Ukraińcy angażują się na każdym centymetrze boiska i walczą jeden za drugiego. Nie odpuszczają i prezentują bardzo solidny poziom. Jak przegrywają, to jeszcze bardziej angażują się na boisku. Ze względu na sytuację na Ukrainie, ci młodzi gracze chcą się wypromować w Europie" - tłumaczył Teodorczyk.

Napastnik reprezentacji Polski dwukrotnie grał przeciwko najbliższemu rywalowi Legii. Swojego pierwszego gola w lidze ukraińskiej strzelił właśnie Zorii (we wrześniu 2014 roku, 2-2).

"Trafiłem do ich bramki również w spotkaniu o Puchar Ukrainy (2-0 - red). Ten zespół oparty jest na Ukraińcach. W całej kadrze jest zaledwie czterech obcokrajowców, z czego na boisku przebywa w jednym czasie jeden, lub maksymalnie dwóch. W porównaniu do poprzedniego sezonu, w składzie nie doszło do większych zmian, więc ta drużyna jest bardzo zgrana. Potwierdzają to w tym sezonie" - podkreślił były napastnik m.in. Lecha Poznań i Polonii Warszawa.

W poprzedniej rundzie kwalifikacji LE ukraiński zespół wyeliminował belgijski Royal Charleroi SC (5-0 w dwumeczu). Większość bramek padło po kontratakach.

"Taki styl gry najbardziej odpowiada Zorii. Jej pomocnicy kierują długie podania na rosłego napastnika Pyłypa Budkiwskiego, który zgrywa piłkę na skrzydła, a tam rozgrywają szybcy Ołeksandr Karawajew i Iwan Petriak. Budkiwski imponuje warunkami fizycznymi i bardzo trudno odebrać mu piłkę. Skrzydłowi są natomiast bardzo szybcy. Problemy może Legii sprawić także lewonożny Serb Zeljko Ljubenovic. Jednak w Kijowie ich gra może wyglądać nieco inaczej - w końcu będą grali w roli gospodarza" - opisał Teodorczyk.

Napastnik Dynama Kijów nie został powołany do reprezentacji Polski na wrześniowe mecze z Niemcami i Gibraltarem w eliminacjach Euro 2016. W maju doznał złamania kości strzałkowej i obecnie przechodzi rehabilitację w Łodzi.

"Wszystko przebiega zgodnie z planem. Już biegam, a za dwa tygodnie dołączę do drużyny w Kijowie" - zakończył Teodorczyk.

Początek meczu Zoria - Legia w 4. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej w czwartek o godz. 19 w Kijowie. 

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Teodorczyk | Zoria Ługańsk | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje