1/8 finału Ligi Mistrzów: Bayern Monachium - Arsenal Londyn 1-1

Bayern Monachium awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, eliminując Arsenal Londyn. W rewanżu broniący trofeum podopieczni Josepa Guardioli zremisowali z zespołem prowadzonym przez Arsene'a Wengera 1-1. W samej końcówce rzut karny obronił Łukasz Fabiański.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Bayern - Arsenal!

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo w wersji mobilnej

Dwubramkowa zaliczka Bawarczyków z Londynu stawiała ich jednak w znacznie lepszej sytuacji. To "Kanonierzy" musieli się martwić jak odrobić straty.

Goście najlepszą sytuację na objęcie prowadzenia w pierwszej połowie stworzyli sobie w 32. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Mesut Oezil, dobry strzał głową oddał Olivier Giroud, ale na posterunku był najlepszy bramkarz świata Manuel Neuer.

Bayern zdecydowanie dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie przekładało się to na zagrożenie pod bramką rywali. Gdy już piłkarze z Monachium dochodzili do sytuacji strzeleckich, to albo nie trafiali w bramkę jak Arjen Robben po podaniu Francka Ribery’ego (20. minuta), albo na posterunku był Fabiański. Polski bramkarz, który zastępował w podstawowym składzie Arsenalu pauzującego za czerwoną kartkę Wojciecha Szczęsnego, obronił m.in. uderzenie Maria Goetzego z 45. minuty.

Bardzo uważnie grali też obrońcy "Kanonierów", którzy starali się wyprzedzać rywali, a także asekurowali Fabiańskiego jak Laurent Koscielny, który w 38. minucie przed linią bramkową zatrzymał strzał Robbena.

Po zmianie stron zaatakowali gospodarze i w 55. minucie objęli prowadzenie. Ribery zagrał idealnie z lewej strony na środek pola karnego, gdzie stał Bastian Schweinsteiger i posłał piłkę do siatki.

Radość kibiców w Monachium trwała tylko dwie minuty. Lukas Podolski lekko popychając Philippa Lahma odebrał mu piłkę w narożniku pola karnego, ruszył z nią na bramkę i strzelił nie do obrony przy pierwszym słupku. Piłkarze Bayernu protestowali twierdząc, że ich kapitan był faulowany, ale sędzia gola uznał.

To był dobry moment Arsenalu, ale piłkarzom z Londynu nie udało się pójść za ciosem. Za to w 70. minucie mogli stracić bramkę. Po zagraniu Schweinsteigera piłkę zgrał Thiago, trafiła ona do Maria Mandżukicia, który niedokładnie sobie ją przyjął, co wykorzystał Fabiański skutecznie interweniując.

10 minut później z prawej strony dośrodkował Lahm, piłka trafiła na głowę Mandżukicia, który trafił nią w... głowę Pera Mertesackera.

Już w doliczonym czasie Koscielny przewrócił w polu karnym Robbena i sędzia podyktował rzut karny. Podszedł do niego Thomas Mueller, który strzelił w środek, a Fabiański, choć rzucił się w prawo, to odbił piłkę nogami, a potem był przy niej szybciej niż próbujący dobijać rezerwowy Bayernu.

To druga "jedenastka" zmarnowana przez monachijczyków w tym dwumeczu (w Londynie w słupek trafił David Alaba), a w ogóle trzecia (na Emirates Stadium pomylił się także Mesut Oezil).

Nie zmieniło to jednak faktu, że do ćwierćfinału awansował Bayern.

W drugim wtorkowym meczu Milan tylko przez 15 minut, po wyrównującym golu Kaki, miał realne szanse na odrobienie strat (0-1 w Mediolanie), ale później górę wzięło Atletico, które wygrało na Vicente Calderon w Madrycie 4-1. Zobacz relację z meczu Atletico Madryt - AC Milan

Zobacz raport meczowy Bayern Monachium - Arsenal Londyn 1-1 (0-0)

Sędziował Svein Oddvar Moen (Norwegia).

Liga Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje